http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kubańczycy chcą być Hiszpanami

Maciej Stasiński
2010-01-05, ostatnia aktualizacja 2010-01-04 16:54

Santiago de Cuba: obchody 55. rocznicy rewolucji
Santiago de Cuba: obchody 55. rocznicy rewolucji
Fot. Javier Galeano AP

Już 25 tys. Kubańczyków stało się po dwóch pokoleniach na powrót Hiszpanami. W sumie o obywatelstwo hiszpańskie może się starać prawie 200 tys. Kubańczyków

Drogę do odzyskania obywatelstwa Hiszpanii, a co za tym idzie - powrotu do dawnej ojczyzny, stworzyła ustawa o pamięci historycznej, której postanowienia dotyczące obywatelstwa weszły w życie rok temu. Zgodnie z ustawą Hiszpanami mogą zostać potomkowie emigrantów z pierwszej połowy XX wieku i uchodźców politycznych po hiszpańskiej wojnie domowej (1936-39), którzy wyjechawszy do dawnych kolonii, nie utracili obywatelstwa hiszpańskiego.

Rok temu przed konsulatami we wszystkich krajach Ameryki Łacińskiej ustawiły się kolejki, ale nigdzie nie są one tak długie jak na Kubie. Gdy w 40-milionowej Argentynie w ciągu roku wnioski złożyło niespełna 35 tys. Argentyńczyków, to na 11-milionowej Kubie jest ich już przeszło 52 tys., a dalszych sto kilkadziesiąt czeka z ich złożeniem w konsulatach na zebranie dokumentów, które muszą zdobyć w urzędach kubańskich. Ustawa daje emigrantom dwa lata na wystąpienie o obywatelstwo, ale w przypadku trudności proceduralnych przedłuża ten okres o kolejny rok.

Konsulaty hiszpańskie na Kubie, gdzie nad przyjmowaniem prawie 500 wniosków dziennie pracuje kilkuset urzędników, szacują, że w ciągu dwóch najbliższych lat Hiszpanami zechce zostać nawet blisko 200 tys. Kubańczyków - ok. 2 proc. ludności wyspy. I wszyscy będą chcieli opuścić zrujnowany kraj i wyjechać do Hiszpanii.

Kolejka do wyjazdu jest kłopotem dla dyktatury braci Castro, bo stanowi widomy dowód krachu ustroju komunistycznego. Nie dość, że co rok ucieka z wyspy do USA przez morze i Meksyk, ryzykując życie, kilka tysięcy Kubańczyków, to teraz setki tysięcy kolejnych chcą się wyrzec legalną drogą życia na wyspie.

Jest to też kłopot dla Hiszpanii, która zrazu nie spodziewała się takiej nawały chętnych. W dodatku ustawa o pamięci historycznej zawiera bubel prawny, który może oznaczać otwarcie drogi powrotu jeszcze większej liczbie emigrantów. Konsulaty hurtem przyjmują bowiem wnioski wnuków emigrantów, natomiast odrzucają wnioski wnuków babć. Dzieje się tak dlatego, że kobiety, które wyjechały na Kubę i wyszły tam za mąż, traciły automatycznie obywatelstwo Hiszpanii, przyjmowały miejscowe i ich potomkowie nie mogą się starać o hiszpański paszport. Tak stanowił hiszpański kodeks cywilny z 1889 r. obowiązujący do 1954. Potem przepisy liberalizowano, ale kobiety emigrantki były nadal dyskryminowane przez cały okres - aż do lat 70. XX wieku - dyktatury generała Francisca Franco.

Gdy zaradni Kubańczycy zaczęli szukać sposobu powrotu do Hiszpanii, szybko zorientowali się, że ustawa o pamięci historycznej może gwałcić konstytucyjny zakaz dyskryminacji ze względu na płeć. 110 Kubańczyków zaskarżyło ją do hiszpańskich urzędów imigracyjnych.

- Jestem oburzona - mówi 37-letnia Ivon Otero, wnuczka Graciany Diez, która osiedliła się na Kubie w latach 20. XX wieku podobnie jak dziesiątki tysięcy innych Hiszpanek. - Jestem upośledzona jako kobieta, a prawo, które mnie dyskryminuje, pochodzi z Hiszpanii, która ma nawet ministra ds. równości płci. Gdyby wyjechał mój dziadek, mogłabym zostać Hiszpanką. Stosuje się do mnie przepisy z XIX wieku, to barbarzyństwo!

Rok temu Hiszpania poprawiła ustawę, przywracając obywatelstwo kobietom, które wyjechały jako uchodźczynie w czasie wojny domowej. Dotyczy to także tych, które wyszły za mąż i przyjęły obywatelstwo kubańskie. Jednak znakomita większość emigrantów - ponad 90 proc. - nie była uchodźcami politycznymi, lecz zwykłymi emigrantami. Ich potomkowie nie rozumieją, dlaczego mają być inaczej traktowani niż ich rodacy, tylko dlatego że ich przodkowie wyjechali z Hiszpanii z innych powodów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':