http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Walka z wiatrakami, czyli ekologiczna wojna o Duszniki

Joanna Leśniewska, Poznań
2010-01-04, ostatnia aktualizacja 2010-01-03 19:26

Jedna z największych farm wiatrowych w Europie ma powstać w Wielkopolsce. Za jest wójt, przeciw część mieszkańców

Jedna z największych farm wiatrowych w Europie ma powstać w Wielkopolsce
fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Jedna z największych farm wiatrowych w Europie ma powstać w Wielkopolsce
ZOBACZ TAKŻE


Jesienią tego roku gmina Duszniki (40 km od Poznania) ma się zamienić w wielką farmę wiatrową. Gmina ma 156 km kw. powierzchni, połowę zastawią 64 ogromne wiatraki. Słup każdego z nich będzie mierzył 100 metrów, czyli tyle co 30-piętrowy wieżowiec. - Wreszcie będziemy mieli dostęp do źródeł energii i ściągniemy inwestorów. Dzięki wiatrakom gmina będzie co roku otrzymywać kilka milionów złotych z podatku od nieruchomości, za to wybudujemy np. drogi i chodniki - cieszy się wójt gminy Adam Woropaj.

Innego zdania jest część z 8 tys. mieszkańców gminy. Zebrali już ok. 200 podpisów pod protestem przeciw inwestycji. - Ludzie mieszkający w pobliżu farm wiatrowych chorują na chorobę wibroakustyczną, infradźwięki wytwarzane przez wiatraki są szczególnie uciążliwe dla chorych na serce - mówi Dorota Tulodziecka-Adams z Grzebieniska. Wątpliwości mają też Magda i Dariusz Pałęzowie wydający w gminie pismo "Pasikonik". - Chcemy mieć pewność, że inwestycja będzie bezpieczna dla naszego zdrowia i dla zwierząt. Gmina powinna rozważyć wszystkie za i przeciw - twierdzą.

Wójt: - Przecież o telefonach komórkowych też mówi się, że są szkodliwe, a wszyscy ich używamy.

Protest? To skontrolujemy

Maciej Kozłowski, który podpisał się pod protestem, był nawet na sesji rady gminy. - Pytałem, ile wiatraków znajdzie się w odległości mniej niż 500 m od budynków mieszkalnych, gdzie dokładnie będą stały. Ale inwestor zasłaniał się tajemnicą handlową.

Wójt: - Kozłowski nie jest zameldowany w gminie. Odnoszę wrażenie, że jego jedynym celem jest wprowadzenie zamętu, a nie dobro duszniczan.

Po rozmowie z "Gazetą" wójt zaczepił Kozłowskiego. Pytał, dlaczego nasyła na niego dziennikarzy.

Zdaniem mieszkańców przeciwnicy inwestycji muszą się liczyć z represjami. - Państwo Krzyżewscy, właściciele gospodarstwa agroturystycznego, jako pierwsi wystąpili z pismem na radzie gminy. Ale po tym, jak odwiedziło ich jedenaście kontroli, m.in. z sanepidu, wycofali podpis. Mówią, że chcą mieć spokojne życie - opowiada Dariusz Pałęza.

A wydawców pisma "Pasikonik" wójt podał do sądu o zniesławienie.

Wójt zaprzecza, by kogokolwiek zastraszał. - Zastraszam? To śmieszne oskarżenie. Zawsze znajdą się osoby, które mają inne zdanie, a dyskusję trudno określić zastraszaniem. Każdy ma prawo do opinii, a urzędy mają prawo przeprowadzać kontrole - podkreśla Woropaj.

Wiatraki będą mleć ptaki?

Czy wiatraki mogą zaszkodzić przyrodzie? Na zlecenie mieszkańców Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody "Salamandra" przeanalizowało dokumenty inwestora. Zdaniem prezesa Salamandry Andrzeja Kepela raport oddziaływania na środowisko jest nic niewart. - Autorzy piszą, że inwestycja nie będzie zagrożeniem dla ptaków i nietoperzy, ale uzasadnili to na podstawie błędnych założeń. Zastosowano metody, które nie mają potwierdzenia w nauce. Pominięto bogactwo gatunków ptaków w tej okolicy. Inwestycja sąsiaduje z obszarem Natura 2000 chroniącym nietoperze, w raporcie także to pominięto. Nie wzięto też pod uwagę, że na tej trasie przelatują gęsi zbożowe i białoczelne. Dokument jest więc kompletnie niewiarygodny - twierdzi Kepel. Podkreśla, że nie jest przeciwnikiem wiatraków jako takich, ale sądzi, że w tym przypadku farma może spowodować poważne szkody w przyrodzie.

Wiatraki w Dusznikach ma stawiać firma PSWM Wielkopolska z Poznania. Jej szef Marek Wardach przez wiele lat był współpracownikiem byłego senatora Henryka Stokłosy, dziś oskarżonego o korupcję. Firma PSWM Wielkopolska dysponuje kapitałem zakładowym w wysokości zaledwie 50 tys. zł - to niewiele, zważywszy, że inwestycja ma kosztować ponad 1,5 mld zł. - Kapitał nie świadczy o firmie - odpowiada Wardach.

Inwestycję w rzeczywistości sfinansują Polskie Elektrownie Wiatrowe, firma z kapitałem angielsko-amerykańskim z siedzibą na Cyprze, a nie firma Wardacha.

Ludziom też mogą szkodzić

Budowa wiatraków ma zacząć się jesienią. Na razie spółka uzgadnia szczegóły z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Poznaniu. A tam mają wiele wątpliwości: - Inwestor ma uzupełnić dokumenty, m.in. o informacje na temat hałasu. Miał je dostarczyć do 24 listopada, ale poprosił o czas do połowy stycznia - mówi Jolanta Ratajczak z regionalnej dyrekcji w Poznaniu.

Co może się stać po tym terminie? Dyrekcja wyda postanowienie, pozytywne lub negatywne. Jeżeli odpowiedź będzie negatywna, wójt nie będzie mógł wydać decyzji środowiskowej i farma nie powstanie.

Prof. Andrzej Dobrucki z Katedry Akustyki Politechniki Wrocławskiej mówi, że polskie prawo nie nadąża za rozwojem farm wiatrowych. - W Polsce nie ma norm dotyczących infradźwięków, czy też mówiących o odległości od budynków mieszkalnych. Brakuje również specjalistów - dodaje profesor.

Nie jest przeciwnikiem wiatraków. Uważa, że to cenne źródło czystej energii. Ale dodaje, że wiatraki są ważnym problemem społecznym. - Hałas turbin może prowadzić do pogorszenia słuchu. Na nasze samopoczucie mogą źle wpływać również infradźwięki. Działają m.in. na serce czy wątrobę. To może powodować nudności, senność albo inne problemy zdrowotne - wymienia prof. Dobrucki.

- Rozumiemy, że dodatkowe źródła energii to konieczność. Nie przeciwstawiamy się wiatrakom - podkreśla Magda Pałęza. - Po prostu chcemy być pewni, że tak duża inwestycja w naszej gminie ma sens, że będzie dla nas bezpieczna i opłacalna. Chcemy, żeby wreszcie ktoś zaczął z nami rozmawiać - dodaje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 83 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    41 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':