Rosja i Białoruś nie uzgodniły ceny na dostawy rosyjskiej ropy i nie podpisały kontraktu na dostawę surowca na 2010 r.
Rozmowy rozbiły się o cło, jakie Moskwa chciała wprowadzić na ropę z wyjątkiem tej, która trafia na rynek białoruski. To zaledwie 25 proc. ogólnej ilości surowca dostarczanego z Rosji - reszta po przerobieniu trafia na Zachód. W związku z brakiem kompromisu Moskwa wprowadziła od 1 stycznia cło na całą ropę odbieraną przez Białoruś.