http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tusk: Zimą na prezydenta

Paweł Wroński
2009-12-31, ostatnia aktualizacja 2009-12-31 10:33

Jeszcze zimą ogłoszę, czy będę startował w wyborach prezydenckich - zapowiedział wczoraj premier

Donald Tusk
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Donald Tusk
Donald Tusk na ostatniej w tym roku konferencji prasowej mówił, że 2009 r. był "trudny dla wielu z nas", ale stwierdził, że Polacy mogą go żegnać z niekłamaną dumą, bo nasz kraj był jedyny w UE, w którym nie było recesji.

Premier powiedział, że wielu polityków wyrażało "niekłamaną zazdrość, że jestem premierem tego kraju". Choć - jak dodał - "jest to zasługa wszystkich bez wyjątku".

- Jeśli w przyszłym roku Polska tak dobrze będzie sobie radziła z kryzysem, będę najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi - mówił. Jego zdaniem założenia przyszłorocznego budżetu są bardzo konserwatywne, ma więc nadzieję, że wzrost gospodarczy będzie większy, niż tam zapisany (1,2 proc.).

Tusk zapowiedział, że w styczniu minister finansów Jacek Rostowski przedstawi plan rozwoju i konsolidacji finansów publicznych, który będzie chronił budżet państwa przed narastaniem długu. Premier przyznał, że dla tego projektu kluczowe jest poparcie opozycji i prezydenta.

Dziennikarze dopytywali się, jak Tusk ocenia działania opozycji w okresie kryzysu. - Ten czas to czas składania życzeń, życzę opozycji, aby przypomniała sobie, co mówiła na temat kryzysu i czy to pomagało Polsce - stwierdził premier.

Premier był też pytany, kiedy ogłosi decyzję, czy startuje w wyborach prezydenckich. - Udział w wyborach to odpowiedzialna decyzja nie osoby, Donalda Tuska z jakimiś politycznymi marzeniami, tylko premiera polskiego rządu, który ma naprawdę jeszcze kawał roboty do wykonania - odpowiedział. Ale dodał, że w tej sprawie zabierze głos "jeszcze w zimie". Do tej pory sam Tusk oraz większość polityków PO twierdzili, że decyzja zostanie podjęta na konwencji partii w maju.

Komentując możliwe ostateczne wykluczenie posłów PiS Zbigniewa Wassermanna i Beaty Kempy z komisji hazardowej, stwierdził, że w tej sprawie jest innego zdania niż przewodniczący komisji Jerzy Sekuła, choć jest możliwe, że to nie on ma rację. Szef komisji powołuje się na ekspertyzy sejmowe, z których wynika, że posłowie występujący jako świadkowie nie mogą zasiadać w jej składzie.

Na pytanie, czy sprawa wykluczenia posłów nie wygląda na blef przygotowany przez PO przeciwko opozycji, odpowiedział, że chciałby, by działania posłów wykluczyły tego rodzaju podejrzenia. Dodał jednak, że można zarzucić PiS, że przez wydelegowanie do komisji Wassermanna i Kempy specjalnie opóźnia jej działania.

Sam zaznaczył, że chciałby jak najszybciej być przesłuchany przez komisję oraz że nie ogląda transmisji z jej posiedzeń i nie ma na nią żadnego wpływu.

Premier spotkał się z dziennikarzami po posiedzeniu rządu, który zaakceptował nowy wzór dowodów osobistych. Nie będzie w nich zakodowanych odcisków palca - czego chciało MSWiA. Zdaniem Tuska dowód osobisty nie powinien służyć do nadmiernej kontroli nad obywatelami. Znajdzie się natomiast na nim pasek, gdzie będą zakodowane inne dane.

- To będzie klucz do załatwiania spraw administracyjnych - stwierdził. Nowy dowód umożliwi logowanie się w administracyjnych bazach danych.

Nowe dowody będą wprowadzane do 2011, a od 2013 zostaną na nim zapisane dane umożliwiające korzystanie z usług zdrowotnych (to wspólny projekt MSWiA i NFZ).

Premier powołał także wczoraj na stanowisko szefa CBA Pawła Wojtunika (do tej pory był p.o.). Powołaniu Wojtunika towarzyszy negatywna opinia prezydenta (nie jest obowiązująca dla premiera). Nowym dyrektorem Rządowego Centrum Bezpieczeństwa został Marcin Samsonowicz-Górski.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':