http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jest miejsce dla Trzeciego. Nawet zwolennicy PO chcą alternatywy dla Tuska

Agata Kondzińska, Dominik Uhlig
2009-12-31, ostatnia aktualizacja 2009-12-29 14:38

Tylko 28 proc. zwolenników Platformy zagłosowałoby na Donalda Tuska w wyborach prezydenckich, gdyby pojawił się trzeci kandydat. Pod warunkiem, że miałby realne szanse w walce o prezydenturę - wnika z naszej sondy internetowej.

Donald Tusk
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Donald Tusk
Takie niespodziewane wyniki przynosi sonda, którą przeprowadziliśmy między 8 a 15 grudnia wśród internatów korzystających z kont pocztowych portalu Gazeta.pl. Badanie - jak to z sondażami internetowymi - nie jest w pełni reprezentatywne. W większość ankietowanych określiła się jako zwolennicy PO. Ale opinie ponad 800 użytkowników spośród tysiąca wskazują co wpływa na ich polityczne wybory.

Strach przed PiS - to jak się okazuje najczęstszy powód głosowania na PO. Aż 85 proc. zwolenników PO, którzy wzięli udział w sondzie, odpowiada, że zagłosowałoby na tę partię właśnie dlatego, by nie wróciła do władzy partia Jarosława Kaczyńskiego.

Tacy wyborcy, głosujący na Demokratów są w USA nazywani "yellow dog voters", bo zagłosowaliby nawet na "żółtego psa", byle nie dopuścić Republikanów do władzy.

Mniejszy odsetek to ci, którym blisko do partii Donalda Tuska, bo podoba im się program PO. Taką odpowiedź wskazało blisko trzy czwarte badanych. Wyraźnie mniejszą motywacją głosowania na PO jest uznanie dla Tuska jako lidera partii. Niecałe 60 proc. wskazało odpowiedź "zagłosowałbym na PO bo Donald Tusk jest prawdziwym przywódcą". - Nie jest tak źle, skoro aż tyle osób głosuje na nas, bo mamy dobry program. To oznacza, że nie straszymy naszą brzydotą - cieszy się Sławomir Rybkicki, wiceszef klubu parlamentarnego PO.

Co ciekawe Tusk nie jest murowanym kandydatem na prezydenta wśród zwolenników PO. Tylko niespełna 30 proc. odpowiedziało, że nie zagłosuje na nikogo innego. Jedna trzecia chciałaby poprzeć innego kandydata, który miałby równe szanse w walce z Lechem Kaczyńskiem i Donaldem Tuskiem. - Być może ankietowani chcą, by Donald Tusk nadal był premierem - komentuje Rybicki.

Blisko 40 proc. waha się. A aż 28 proc. zwolenników PO oddałoby swój głos na byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (który oczywiście nie wystartuje). - To znaczy, że mamy bardzo szeroki elektorat, również lewicowy, któremu bliżej może do Kwaśniewskiego, niż do Tuska, ale przecież były prezydent nie kandyduje - kwituje Rybicki.

Sam Donald Tusk swoją decyzję o kandydowaniu ma ogłosić w maju. A w partii wiadomo, że liderzy Platformy analizowali różne scenariusze m.in. takie, że na prezydenta mógłby kandydować Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu czy Jerzy Buzek, szef Parlamentu Europejskiego.











Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':