http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szkoda, że państwo tego nie widzą (w TVP Gdańsk)

Krzysztof Katka, Gdańsk
2009-12-29, ostatnia aktualizacja 2009-12-29 12:27

Tajny raport TVP - czterech z siedmiu kolejnych porannych wydań gdańskiej "Panoramy" nikt nie oglądał.


fot. Kamil Gozdan / AG
Raport nadesłany z warszawskiej centrali opatrzono klauzulą "do użytku wewnętrznego". Dotyczył oglądalności programów lokalnych na Pomorzu. - Z badania wynika, że wielu audycji nikt nie ogląda. Zero widzów - relacjonuje jeden z członków rady programowej TVP Gdańsk. - Wyniki są dramatyczne - dodaje inny. - Od poniedziałku 30 listopada do niedzieli 6 grudnia cztery z siedmiu porannych wydań flagowego programu informacyjnego nie były oglądane przez nikogo. Badanie przeprowadzono, opierając się na danych z odbiorników telemetrycznych ustawionych na telewizorach. W kraju wyniki opierają się na informacjach z tysięcy takich urządzeń, na Pomorzu liczącym ok. 2,2 mln mieszkańców jest ich 100.

- Mała ilość urządzeń to główny powód słabych wyników. Niemożliwe, by nikt nie oglądał naszej telewizji - przekonuje b. poseł PiS Andrzej Liss, przewodniczący rady. - Zresztą badania są rzeczą wtórną. Trzeba przywrócić finansowanie mediów publicznych z abonamentu, bo nam telewizja umrze.

Liss przypuszcza, że "pewnym grupom prywatnej finansjery" zależy na likwidacji ośrodków regionalnych, a wyniki oglądalności mają temu celowi sprzyjać.

- Do wyników ustosunkujemy się za kilka dni - mówi Andrzej Białoskórski, który zastępuje dyrektora ośrodka przebywającego na urlopie. - Mogę powiedzieć, że dane mówiące o zerowej oglądalności są niewiarygodne. Za mała próba.

Ale nie cały raport dla Białoskórskiego jest niewiarygodny: - Proszę zwrócić uwagę, że główne wydania "Panoramy" miały w tym czasie widownię od 50 do 120 tys., bo takie szacunki płyną z tych badań.

- Sprawa jest poważna, bo choć próbę badania mamy za małą, to ludzie nie wiedzą, co i kiedy nadaje nasz ośrodek. Ramówka jest uzależniona od tego, co narzuci centrala - TVP Info - ocenia Michał Trowski (PO) z rady programowej. Inny członek rady Michał Rachoń (PiS) wskazuje, że skoro wyniki badań oglądalności są niewiarygodne, to telewizja nie ma danych o swoich odbiorcach: - Telewizja nie wie, kto ją ogląda. W związku z tym nie może tych ludzi zapytać, co chcieliby widzieć na antenie.

14-osobowa rada programowa TVP Gdańsk pełni funkcję doradczą dla dyrekcji. O miejsca w radzie zabiegają dla swoich członków partie polityczne. W obecnym składzie jest m.in. czterech działaczy PiS, po jednym z PO, SLD, PSL, LPR i Samoobrony.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Zwalnianie po polsku: rozmowa z psychologiem biznesu

Często szefowie działają ustami przychylnych sobie osób. To tworzy obrzydliwą atmosferę pseudoprawdy, pseudokomunikacji, domysłów i napięć