Pierwszy niezależny od rządu prokurator generalny na nowo zorganizuje prokuraturę. Zarówno pod względem kadrowym (do obsadzenia jest ponad 400 stanowisk kierowniczych) jak i standardów etycznych. Kandydatów zgłosiło się szesnastu: jedenaścioro prokuratorów i pięcioro sędziów. W przyszły wtorek w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa rozpocznie się trzydniowe publiczne przesłuchanie.
Każdy kandydat będzie miał 20 minut na przedstawienie siebie i swojego pomysłu na prokuraturę, a przez następnych 20 będzie odpowiadał na pytania członków KRS. Potem Rada w tajnym głosowaniu wyłoni dwu spośród kandydatów, których przedstawi do wyboru prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Głosować będą tak długo, aż dwie osoby dostaną bezwzględną większość głosów.
Jedną z kandydatek jest Krystyna Mielczarek, prezes Sądu Apelacyjnego w Łodzi i jednocześnie członkini KRS. Uchwalony przez Radę pod koniec listopada regulamin wyborów prokuratora generalnego nie przewiduje takiej sytuacji.
Prowadzące obywatelski monitoring wyborów Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Forum Obywatelskiego Rozwoju zwróciły się do przewodniczącego KRS sędziego Stanisława Dąbrowskiego z pytaniem, jak w tych okolicznościach KRS zamierza zapewnić bezstronność wyborów? W odpowiedzi Dąbrowski zapewnił, że taką bezstronność zapewnia przyjęty przez KRS regulamin wyboru.
"Gazeta" też zapytała przewodniczącego o tę sytuację. - Ustawa nie zakazuje członkowi KRS kandydowania na prokuratora generalnego. Pani sędzia Mielczarek poinformowała mnie o zamiarze kandydowania na dzień przed złożeniem aplikacji. Wtedy zasugerowałem jej złożenie mandatu członka KRS. Nie skorzystała z sugestii. Za to przysłała do KRS-u list, w którym zawiadamia, że nie będzie uczestniczyć w posiedzeniu KRS, na którym będziemy rozstrzygać konkurs na prokuratora generalnego. To deklaracja, która nie ma mocy prawnej. Gdyby przyszła i chciała uczestniczyć w głosowaniu nad kandydatami, nie mógłbym jej tego zakazać, bo nie ma prawnej możliwości wyłączenia członka KRS z posiedzenia - wyjaśnił nam sędzia Dąbrowski.
- Zapowiedź sędzi Mielczarek, że nie będzie uczestniczyć w głosowaniu to za mało. Jeżeli już decyduje się kandydować, to powinna złożyć rezygnację z członkostwa w KRS. Albo jedno, albo drugie. Inaczej mogą powstać wątpliwości co do bezstronności innych członków KRS-u w całym procesie wyborów - mówi dr Adam Bodnar z Fundacji Helsińskiej.
Obywatelski monitoring wyborów trwa. Rozesłano do kandydatów ankiety z pytaniami m.in. o wizję prokuratury. Już spływają odpowiedzi, które można przeczytać na stronie www.hfhr.org.pl/prokurator.
W skład Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi: 17 sędziów (w tym pierwszy prezes sądu najwyższego i prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego), czterech posłów, dwóch senatorów, minister sprawiedliwości i przedstawiciel prezydenta RP
Źródło: Gazeta Wyborcza