http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przystankowa awantura o Berlusconiego

pap
2009-12-28, ostatnia aktualizacja 2009-12-28 19:00

Falę protestów i zaciekłych polemik wywołała likwidacja przystanku autobusowego przed prywatną rezydencją premiera Włoch Silvio Berlusconiego w Rzymie. Przystanek znajdujący się w jednym z ważniejszych węzłów komunikacyjnych stolicy zlikwidowano ze względów bezpieczeństwa - po ataku szaleńca, który niedawno w Mediolanie rzucił w premiera statuetką tamtejszej katedry. Stowarzyszenie Rzymskich Pieszych twierdzi tymczasem, że był to najważniejszy przystanek w mieście.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':