http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nowe ograniczenia dla pasażerów samolotów. Sprawdź!

bart
2009-12-27, ostatnia aktualizacja 2010-08-11 18:00

Na godzinę przed lądowaniem nie wolno wstawać z foteli ani trzymać czegokolwiek na nogach. Takie obostrzenia po nieudanym zamachu na maszynę Delty wprowadzono na trasach lotów do USA


Fot. GREG BAKER AP
Amerykański Urząd ds. Bezpieczeństwa Transportu jak na razie oficjalnie nie wypowiedział się szczegółowo w sprawie zaostrzenia procedur. Zrobiły to jednak na swoich stronach internetowych linie Air Canada i British Airways, z którymi Amerykanie je już uzgodnili. Pasażerom nie będzie wolno wziąć na pokład więcej niż jedną sztukę bagażu podręcznego. Na godzinę przed lądowaniem bagaż będzie musiał znajdować się zamknięty w luku, a pasażerowie będą musieli bezwzględnie siedzieć na swoich miejscach. Nie będzie wolno im przykrywać się kocem (w taki sposób w piątek zamachowiec próbował zdetonować przyczepioną do nogi bombę) ani trzymać przedmiotów na nogach. Według amerykańskich mediów najprawdopodobniej na pokład nie będzie wolno zabierać też laptopów ani odtwarzaczy MP3 oraz innych urządzeń elektronicznych. Brytyjscy przewoźnicy zapowiedzieli jednak, że nie będą stosować się do tych zaleceń.

Poza tym na amerykańskich i europejskich lotniskach zaostrzono kontrole pasażerów. Linie lotnicze proszą pasażerów, by przyjeżdżali na lotniska na kilka godzin przed startem, i przestrzegają przed opóźnieniami.

Nowe sposoby przemycania bomb

Sposób przeprowadzenia nieudanego zamachu w piątek, na krótko przed lądowaniem samolotu z Amsterdamu do Detroit musi budzić obawy przed pomysłowością al-Kaidy. 23-letni Nigeryjczyk Abdul Faruk Abdulmutallab doznał poparzeń 3 stopnia, kiedy próbował zmieszać składniki bomby. Jej zasadniczy element - pentryt, używany w produkcji Semtexu - miał albo wszczepiony pod skórę, albo ukryty pod skóropodobnym bandażem na udzie, czy też zaszyty w spodniach. Plastikową strzykawkę z materiałem detonującym miał ukrytą w pachwinie.

Eksperci zwracają uwagę, że zamachowcy próbowali już w ostatnich latach przemycać materialy wybuchowe w butach, w butelkach z napojami chłodzącymi, a ostatnio - w Arabii Saudyjskiej - wszczepione we własnym ciele. Wiele z tych pomysłów zawodzi jednak, bądź to na skutek błędów w recepturze materiałów wybuchowych, bądź zdenerwowania, lub nieudolności zamachowców.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 65 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    44 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':