Z życia pięciomiesięcznej Róży: "Mleko piła. Siusiała. Herbatkę piła koperkową. Siusiała. Szczepienie". Wioletta Woźna notuje w zeszycie dzień po dniu. To zalecenie kuratorki sądowej
Gdy tuż przed świętami zajrzałam do domu Wioletty Woźnej i Władysława Szwaka, przyszedł listonosz z paczką. Na kartonie "nr 18". - To ta pani z Koła, już 17 paczek przysłała. Już jej pisałem, niech się pani wstrzyma, bo to przecież za dużo na jedną kobietę - mówi Szwak.
Woźna: - Dużo ludzi dobrych. Tyle nowych ubranek dla Róży, pachnących. Nie wiadomo, jak dziękować.
Batalia o los Róży rozgrywała się na oczach Polski. Matce odebrano noworodka w szpitalu i przekazano rodzinie zastępczej. Sąd uznał, że w domu są złe warunki, bałagan, nieporadna matka i stary ojciec. Rodzice rozpoczęli walkę o dziecko, wsparli ich sąsiedzi, sołtys, proboszcz, opieka społeczna,
szkoła, interweniował rzecznik praw dziecka. Po dwóch miesiącach sąd postanowił oddać rodzicom niemowlę - tymczasowo. Rodzinę nadzoruje kurator.
Jak się chowa Róża? - Nie choruje. Pani Wioletta jest przy niej non stop, na początku w ogóle nie odchodziła od łóżeczka - opowiada Joanna Leśniewska z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wronkach.
Ale kurator widzi to inaczej. - Nadal bałagan - przekazuje rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu Joanna Ciesielska-Borowiec. Kuratorki z Szamotuł przychodzą do Szwaków co tydzień i piszą raporty. - Gdy były w określone dni, to jeszcze to jakoś wyglądało. Kiedyś przyszły niespodziewanie w niedzielę wieczorem. Dzieci nie spały, były brudne. Rodzina nie jest wydolna i trzeba ją wspomagać - podsumowuje rzeczniczka.
Joanna Leśniewska z ośrodka pomocy: - Aż nie wiem, co powiedzieć. Pani kurator nie przekazywała nam żadnych poważniejszych zastrzeżeń.
Ks. Paweł Pawlicki, proboszcz parafii w Chojnie: - Z mojego punktu widzenia sytuacja wygląda tam dobrze. Różyczka to taki pączek, pani Wioletta dobrze sobie z nią radzi.
W niedzielę Róża będzie miała chrzciny. Przyjedzie rodzina, znajomi. - Talerze wypolerowane, pan Władek kupił nowe sztućce, sprzątamy - relacjonuje Krystyna Przybylak, opiekunka.
Tydzień przed świętami Szwakowie mówili tylko o chrzcinach. Dzień przed Wigilią zadzwonił sołtys: - Chcemy przekazać wiadomość: szykujemy podwójną uroczystość! Pan Władek z panią Wiolettą zdecydowali, że w niedzielę wezmą ślub.
Polska 2009: zdjęcia fotoreporterów Agencji Gazeta Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: