http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czego się dowiedzą o tobie z nowego dowodu osobistego

Bogdan Wróblewski
2009-12-24, ostatnia aktualizacja 2009-12-26 11:59

Jak pogodzić rozwój technologii z pokusą stworzenia rządowego oka Wielkiego Brata? Ile biometrii w nowych dowodach osobistych? Ile danych o obywatelach w przyszłym rejestrze dowodów?

Nowe dowody mają gromadzić nowe informacje o nas i tym samym dać obywatelom nowe możliwości ich wykorzystania
Fot. Daniel Adamski / AG
Nowe dowody mają gromadzić nowe informacje o nas i tym samym dać obywatelom...
ZOBACZ TAKŻE
Dyskutować o tym we wtorek 29 grudnia będzie Rada Ministrów. To będzie drugie podejście, bo założenia do projektu nowej ustawy o dowodach szef MSWiA Jerzy Miller miał przedstawić na rządzie w przedświąteczny wtorek. Ale premier Donald Tusk polecił Millerowi go poprawić - dowiedzieliśmy się w Centrum Informacyjnym Rządu.

O przymiarkach do biometrycznych dowodów osobistych mówi się od dawna. Pozostał rok - tylko tyle ma rząd na wprowadzenie nowych dokumentów tożsamości, które zastąpią obecne plastikowe dowody osobiste. - Nic w tej sprawie nie jest przesądzone - mówi nam Paweł Graś, rzecznik rządu. Poza jednym - obecne plastikowe dowody osobiste mają dziesięcioletni termin ważności (sprawdź datę w prawym dolnym rogu dokumentu). Termin dla najstarszych upływa w 2011 r. i od tego momentu sukcesywnie zastępować je będą nowe dokumenty. Prawdopodobnie będzie to także plastikowa karta, ale jak będzie wyglądać i co będzie zawierać - nie wiadomo.

- Premier oczekuje, żeby nowy dokument tożsamości służył wygodzie obywatela, a nie wygodzie administracji czy służb. To znaczy, żeby zawierał tylko informacje niezbędne. Łatwo jest ulec pokusie stworzenia oka Wielkiego Brata - mówi Graś.

Co to oznacza? - pytamy. - Chodzi o zakres zgromadzonych danych. Nie wyobrażamy sobie, żeby były tego rodzaju, aby pozwalały np. na prześledzenie, gdzie ten dokument przez obywatela został użyty, w którym banku czy urzędzie - obrazowo odpowiada min. Graś.

O szczegóły pytamy więc w MSWiA. Biuro prasowe odpowiada: "Do czasu przyjęcia projektu przez Radę Ministrów, MSWiA nie udziela komentarzy w tej sprawie".

Rzecznik Graś dodaje, że kontrowersje budzi głównie zakres danych biometrycznych, które znajdą się w nowym dokumencie. Chodzi o informacje o fizycznych cechach człowieka (np. linie papilarne, tęczówka oka, kształt twarzy itp.), które pozwalają na identyfikację jego tożsamości. - W Europie jest z tym różnie - podkreśla rzecznik rządu.

Z drugiej strony nowe dowody mają gromadzić nowe informacje o nas i tym samym dać obywatelom nowe możliwości ich wykorzystania. - Chcielibyśmy, żeby był to dokument uniwersalny, taka karta identyfikacyjna obywatela. Powinien być wyposażony w elektroniczne "szufladki", w które wpisać by można w przyszłości numer prawa jazdy czy ubezpieczenia zdrowotnego - opowiada Graś. Tak więc jeśli będzie to plastikowa karta, to z chipem.

Ile nas to będzie kosztować? W mediach pojawiła się informacja, że wymiana starego dowodu na nowy będzie darmowa. Graś: - Nie chciałbym tego już przesądzać, choć premier jest przeciwnikiem nakładania opłat na obywateli.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    44 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':