http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazociąg Północny tuż, tuż. Niemcy dają zgodę

Andrzej Kublik
2009-12-22, ostatnia aktualizacja 2009-12-22 09:27

Władze Meklemburgii zgodziły się na ułożenie gazociągu Nord Stream z Rosji do Niemiec. Nie wiadomo, jakie warunki Niemcy postawili inwestorom, by rura nie zablokowała polskich portów

- Można już zacząć budowę gazociągu - powiedział wczoraj minister gospodarki Meklemburgii-Pomorza Przedniego Jürgen Seidel. Wczoraj władze tego landu dały zgodę na ułożenie na niemieckich wodach Bałtyku gazociągu Nord Stream, którym rosyjski gaz popłynie wprost do Niemiec. Będzie odbierany w terminalu Lubmin na terenie dawnej elektrowni atomowej położonym w Meklemburgii tuż za granicą z Polską.

Kontrolowane przez Gazprom rosyjsko-niemiecko-holenderskie konsorcjum Nord Stream chce zacząć układanie rury w kwietniu przyszłego roku. To realny termin, bo konsorcjum ma już prawie wszystkie zezwolenia. W ostatni piątek zgodę na ułożenie rury na swoich wodach dała Rosja, rządy Szwecji i Finlandii zrobiły to na początku listopada, a Dania pod koniec października.

Do kompletu brakuje tylko zgody niemieckiego Federalnego Urzędu Żeglugi i Hydrografii oraz jeszcze jednej instytucji w Finlandii. Zgoda ma być w najbliższych tygodniach.



Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Piotr Paszkowski powiedział "Gazecie", że rozwiązany został także wielki spór, w który Nord Stream mógł uwikłać Warszawę i Berlin. W piątek w Berlinie szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle zapewnił ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, że Niemcy wydadzą zezwolenia z zastrzeżeniem, że gazociąg Nord Stream zostanie ułożony tak, by nie utrudnić dostępu do polskich portów - powiedział "Gazecie" Paszkowski.

Chodzi o to, że konsorcjum Gazpromu planowało ułożenie swojej rury w poprzek toru do portów w Szczecinie i Świnoujściu wprost na dnie morza. Zmniejszyłoby to głębokość toru do 12,9 m i zablokowało dostęp większych statków do polskich portów. Pod znakiem zapytania stanęłaby też budowa gazoportu w Świnoujściu. Ma on przyjmować statki ze skroplonym gazem z Kataru, które według Urzędu Morskiego w Szczecinie do bezpiecznej żeglugi potrzebują toru o głębokości 14,3 m.

Liczby:
ponad 10 mld euro - tyle będzie kosztować Gazociąg Północny
1223 km to długość gazociągu
200 tys. rur po 20 ton - tyle trzeba do budowy gazociągu



Polska chciała, by Nord Stream zakopał rurę pod dnem toru do portów. Ale nie mogliśmy tego żądać, bo rura leży poza polskimi wodami. Takie żądanie mogły Nord Stream postawić władze Niemiec. Jednak co konkretnie ma zrobić konsorcjum, by nie blokować polskich portów - nie wiadomo. Biuro prasowe władz Meklemburgii-Pomorza Przedniego nie odpowiedziało na pytanie "Gazety". Jasnej odpowiedzi nie daje też Nord Stream. - Dostaliśmy zezwolenie kilka godzin temu i dopiero analizujemy jego treść - powiedziała "Gazecie" rzeczniczka konsorcjum Maud Amelie Hanitzsch.

Do końca 2012 r. Nord Stream chce ułożyć przez Bałtyk dwie rury o długości 1223 km. W sumie będą mogły transportować 55 mld m sześc. gazu rocznie, czyli jedną dziesiątą zużycia gazu w Europie. Do jednej z tych rur Gazprom ma już gaz, ale opóźnia się eksploatacja złóż gazu, który miał napełnić drugą rurę - podkreśla Michaił Korczemkin z firmy doradczej East European Gas Analysis. Nie wiadomo, czy Nord Stream będzie pracować na pół gwizdka, czy też przejmie gaz przesyłany teraz tranzytem przez Polskę lub Ukrainę.

Zmniejszenie puli gazu w tranzycie oznaczałoby dla obu państw ryzyko bankructwa ich gazociągów tranzytowych. A Moskwie łatwiej byłoby żądać od Warszawy i Kijowa ustępstw za zachowanie przesyłu gazu.

Polska była od początku przeciwna inwestycji Nord Stream. Zdaniem Warszawy taniej i bezpieczniej dla środowiska można zwiększyć dostawy rosyjskiego gazu do Europy, budując drugą nitkę gazociągu jamalskiego przez Polskę. Proponowaliśmy też budowę gazociągu idącego lądem przez państwa bałtyckie i Polskę do Niemiec.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 21 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':