Warszawa, 20 grudnia 2009 r.
Szanowny Pan
Adwokat Krzysztof Piesiewicz
Senator Rzeczypospolitej Polskiej
Szanowny Panie Mecenasie,
W tych trudnych dla Pana chwilach chcemy przekazać wyrazy naszego wsparcia. Niezależnie od ocen polityków czy mediów chcielibyśmy, aby Pan wiedział co myślą młodzi prawnicy - osoby, które często nie miały nawet zaszczytu poznać Pana osobiście.
Dla wielu z nas Pana postawa w czasach trudnych stała się inspiracją do tego, aby zostać prawnikiem i bronić słabszych oraz pokrzywdzonych. Przypominając sobie Pana słynne sprawy oraz mowy wiedzieliśmy, że nie można godzić się na łatwe kompromisy i w każdych warunkach walczyć o praworządność oraz prawa człowieka.
Pana oceny moralne - wyrażane przez wiele lat czynem i słowem oraz działalnością przekraczającą ramy adwokatury - zmieniały nasze myślenie. Dla przykładu wielu z nas - wychowanych już w demokratycznym państwie - uzmysłowiło sobie bezsens i okrucieństwo kary śmierci dopiero po obejrzeniu "Krótkiego filmu o zabijaniu".
Wielkiego i niezaprzeczalnego wpływu na pokolenia polskich prawników nikt i nigdy Panu nie odbierze. Prosimy o tym nie zapominać i podjąć trud wygrania Pana najnowszej sprawy - o godność własną i każdego człowieka, który może się znaleźć w sytuacji podobnej do Pańskiej.
List podpisali:
(w kolejności alfabetycznej)
apl. Piotr Barczak
Maciej Bernatt
dr Adam Bodnar
r. pr. Karolina Bodnar
apl. Piotr Bogdanowicz
Łukasz Bojarski
dr Wojciech Brzozowski
apl. Łukasz Chojniak
r. pr. Bartosz Clemenz
Źródło: Gazeta Wyborcza