"Chcemy, by, gdy dojrzeje, mogła wybrać religię sama, a nie by jej ją narzucano" - wyjaśnili rodzice dziewczynki. Rażą ich nie tylko wiszące w przedszkolu krzyże, ale też to, że przedszkolanki zabierają dzieci do kościoła z okazji dożynek czy mikołaja. Rodzice usiłowali przekonywać dyrekcję przedszkola, że w ten sposób narusza swobody religijne, ale bezskutecznie. "Wyjaśniono nam, że przedszkole, przygotowując dzieci do świąt religijnych, nie będzie brać pod uwagę żadnych tradycji innych wyznań. A laickiego przedszkola nie ma w naszej okolicy" - skarżą się rodzice.
W pozwie piszą też, że ich zdaniem wiszące w przedszkolu krzyże oznaczają, że chrześcijaństwo ma w Austrii uprzywilejowany status. Dlatego żądają zmiany w ustawie o przedszkolach. Chcą z niej usunąć artykuł mówiący o tym, że przedszkole przygotowuje do życia religijnego, oraz zapis pozwalający na wieszanie krzyży w placówkach, w których większość dzieci to chrześcijanie.
To pierwsza tego typu skarga w Europie po orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka sprzed miesiąca, który uznał, że wieszanie krzyży we włoskich szkołach ogranicza prawa rodziców do wychowania dzieci w zgodzie z własnymi przekonaniami i ogranicza wolność religijną uczniów. Trybunał rozpatrywał wówczas skargę matki ucznia z Abano Terme pod Padwą.
Wyrok wywołał oburzenie chrześcijan w całej Europie. Protestowali nie tylko duchowni. Rząd włoski zapowiedział apelację, a politycy w wielu krajach zapowiedzieli twardą walkę o obronę krzyża. Populistyczna Partia Wolnościowa ostrzegła, że jeśli w Austrii pojawi się jakikolwiek pozew przeciwko krzyżom, zorganizuje w tej sprawie referendum. Po skardze rodziców z Dolnej Austrii w sprawie krucyfiksów rozkręci się zapewne awantura.
Za usunięciem krzyży są austriackie stowarzyszenia laików, które pomagały rodzicom pisać wniosek do trybunału. Wspierają ich też austriaccy zieloni. Prawnicy są podzieleni co do szans pozwu. Część twierdzi jednak, że krzyży nie da się pogodzić z rozdziałem państwa i Kościoła.
Krzyże od dziesięcioleci wiszą nie tylko w austriackich szkołach, ale też urzędach, m.in. lokalnych parlamentach i wiedeńskiej radzie narodowej. Są też w salach rozpraw w austriackich sądach.
- Symbolizują, że
Austria jest krajem, w którym obowiązuje chrześcijański porządek. Na krzyż przysięgają też świadkowie, jeśli są chrześcijanami - wyjaśniał w austriackiej TV sędzia Karl Mitterhofer z sądu krajowego w Eisenstadt. Ustawa, która to określa, ma ponad 100 lat.