http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gdzie popłynie UE pod hiszpańskim przewodem

Jacek Pawlicki, PAP
2009-12-18, ostatnia aktualizacja 2009-12-18 18:29

Hiszpańskie priorytety na zaczynające się w styczniu przewodnictwo Unii to doprowadzenie do powstania państwa palestyńskiego, żyjącego w pokoju z Izraelem (na świecie) oraz równość obywateli, konkurencyjność i równowaga między krajami (wewnątrz UE)

Minister spraw zagranicznych Hiszpanii Miguel Angel Moratinos
Fot. ENRIQUE DE LA OSA REUTERS
Minister spraw zagranicznych Hiszpanii Miguel Angel Moratinos
SERWISY
Przedstawił je wczoraj w Brukseli szef hiszpańskiej dyplomacji Miguel Moratinos. Podkreślał, że jego kraj nie będzie konkurował z nowymi władzami Unii w postaci jej prezydenta Hermana van Rompuya i szefowej dyplomacji Catherine Ashton. - Prezydencja hiszpańska nie będzie nacjonalistyczna, ale europejska. Są dwie nowe osobistości w UE, które mają pchnąć Unię do przodu. My będziemy dyskretni, pracowici i pomocni - mówił.

Ta deklaracja Moratinosa była niezwykle ważna, bo od tego jak Hiszpanie przez swoje pół roku na czele Unii ułożą sobie stosunki z van Rompuyem i Ashton, zależeć będzie przyszłość działania unijnej maszynerii na styku kraj przewodniczący - władze wybrana na mocy traktatu lizbońskiego.

Moratinos dał przykład konkretnych rozwiązań. Van Rompuy będzie więc przewodniczył szczytom UE z Rosją, USA czy Ameryką Łacińską, a premier Jose Louis Zapatero jako gospodarz będzie siedział u boku Belga. Van Rompuy będzie też grał pierwsze skrzypce w czasie brukselskich szczytów UE w marcu i czerwcu. Zapatero będzie uczestniczył w zamykającej je konferencji prasowej tylko wówczas, jeśli prezydent UE sobie tego zażyczy.

Priorytetem w unijnej polityce zagranicznej Hiszpanii będzie Palestyna. - Moim marzeniem będzie praca nad budową państwa palestyńskiego, które mogłoby pokojowo żyć z Izraelem - mówił Moratinos. Szef hiszpańskiego MSZ przyznał, że doprowadzić do tego mogą tylko negocjacje - przy dobrej woli stron konfliktu i zaangażowaniu społeczności międzynarodowej. Nie przedstawił jednak żadnych konkretnych rozwiązań.

Hiszpanie chcą też zakończyć negocjacje o wejście do UE z Chorwacją, zacząć je z Islandią i popchnąć do przodu wlekące się rokowania z Turcją.

Na unijnym podwórku Madryt chce zmierzyć się ze skutkami kryzysu, przede wszystkim walczyć z rosnącym bezrobociem poprzez koordynację polityk gospodarczych krajów UE. - Trzeba wyjść z kryzysu i zapewnić stały rozwój, wzrost zatrudnienia i konkurencyjności gospodarki - podkreślał Moratinos.

Zapowiedział też, że jego kraj zainteresowany jest rozwojem Partnerstwa Wschodniego (program zacieśniania więzi UE z jej sąsiadami ze Wschodu), a więc "polskiej" specjalności w UE.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':