Projekt szybko stanie się obowiązującym prawem, bo rząd ma większość w parlamencie. Legalizacja małżeństw homoseksualnych to zwrot o 180 stopni w postawie rządzących socjalistów. W poprzedniej swojej kadencji, gdy mieli większość absolutną i mogli przeprowadzić w parlamencie dowolną ustawę bez oglądania się na sojuszników czy opozycję, odrzucili podobny projekt lewicy postkomunistycznej i zielonych. Wówczas premier Jose Socrates bał się o wynik ubiegłorocznych wyborów i wolał nie zrażać do siebie konserwatywnych wyborców.
- To bardzo dobry krok w kierunku budowy społeczeństwa sprawiedliwszego i bardziej tolerancyjnego - oświadczył teraz Socrates. Ustawę poprą i postkomuniści, i zieloni. Może jej się jeszcze sprzeciwić prawicowy prezydent Cavaco Silva, ale jego ewentualne weto może zostać obalone w parlamencie.
Prawica,
Kościół katolicki oraz organizacja Obywatele i Małżeństwo protestują przeciw nowemu prawu i domagają się referendum, bo uważają, że większość Portugalczyków jest przeciwna małżeństwom gejów i lesbijek. Środowiska homoseksualistów również sprzeciwia się nowej ustawie, bo ta odbiera im prawo do adopcji dzieci.
Małżeństwa homoseksualne są legalne w ośmiu krajach, m.in. Kanadzie, Hiszpanii, Holandii, Beligii, Szwecji i Norwegii. Tylko w Portugalii nie będą miały prawa do adopcji dzieci.