http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tusk: Nie ułatwiać dostępu do broni

Renata Grochal
2009-12-17, ostatnia aktualizacja 2009-12-16 20:13

Polacy chcą przesłuchać libańskiego handlarza bronią. Zapytają o Bumar
Polacy chcą przesłuchać libańskiego handlarza bronią. Zapytają o Bumar
Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta

- Nic nie wskazuje na to, aby ludzie byli bardziej bezpieczni dlatego, że jest większy dostęp do broni - mówi premier

Donald Tusk
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Donald Tusk


Donald Tusk zapowiedział, że ani on, ani Platforma nie poprze projektu komisji "Przyjazne państwo" Janusza Palikota (PO) ułatwiającego dostęp do broni.

- Nie jestem zwolennikiem tego projektu - powiedział wczoraj premier w Radiu TOK FM. - Na pewno nie będę go popierał.

Projekt ustawy, który dla komisji "Przyjazne państwo" napisała Fundacja Rozwoju Strzelectwa w Polsce, zakłada, że nie będą wymagane zezwolenia na broń gazową czy pneumatyczną, a jedynie na broń palną. I nie trzeba będzie spełnić już tak restrykcyjnych warunków jak dziś. Każdy dorosły Polak, który nie leczy się psychiatrycznie, nie był karany i potrafi strzelać, będzie mógł otrzymać zezwolenie.

Dziś pozwolenia na broń wydają komendy wojewódzkie policji. Odmawiają zgody jeśli: wnioskodawca nie przeszedł badań psychologicznych, był karany albo toczy się przeciw niemu postępowanie karne w sprawach o przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu albo mieniu, nie zda egzaminu teoretycznego i praktycznego z obsługi broni.

Ale najważniejszą podstawą wydania pozwolenia na broń jest uzasadnienie do wniosku. Kandydat musi jasno wytłumaczyć, dlaczego się o nią ubiega i wykazać, że czuje się zagrożony lub broń jest mu potrzebna do pracy. Policjanci weryfikują te informacje.

Według premiera nie ma potrzeby zwiększać dostępu do broni. - Od lat toczy się dyskusja, czy człowiek posiadający broń jest lepiej wyposażony wobec przestępcy i czy to jest większe bezpieczeństwo. Nic nie wskazuje na to, aby ludzie byli bardziej bezpieczni dlatego, że jest większy dostęp do broni - powiedział Tusk.

Według szefa komisji "Przyjazne państwo" celem nowelizacji jest nie tylko ułatwienie dostępu do broni, ale też likwidacja uznaniowości w przyznawaniu broni. A ta - zdaniem Palikota - występuje w policji. Dlatego zamiast komend wojewódzkich pozwolenia na broń mieliby wydawać wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast.

Takiemu rozwiązaniu przeciwny jest szef klubu PO Grzegorz Schetyna. - Przekazywanie przyznawania pozwoleń z policji do samorządów jest absurdem. PO będzie przeciw projektowi liberalizującemu dostęp do broni. Ten projekt w ogóle nie wyjdzie w takim kształcie z komisji "Przyjazne państwo" - mówił wczoraj Schetyna w Radiu ZET.

Według premiera PO mogłaby poprzeć nowelizację, która doprecyzuje kryteria przyznawania pozwoleń na broń. - Trzeba to uregulować tak, żeby te kryteria były bardzo czytelne, możliwie jednoznaczne, żeby to nie zależało od złej czy dobrej woli policjanta czy urzędnika. Kryteria trzeba ujednoznacznić, ale nie luzować - podkreślił Tusk.

Przeciw ułatwieniu dostępu do broni są PiS, SLD i PSL.



























Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':