http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Niemieckie euro uratują Auschwitz

Dominik Uhlig, Bartosz T. Wieliński
2009-12-16, ostatnia aktualizacja 2009-12-17 11:10

Niemcy wyłożą 60 milionów euro na konserwację muzeum obozu Auschwitz-Birkenau. - To powinno zachęcić rządy kilkunastu innych państw, które obiecały nam wsparcie finansowe - mówi Władysław Bartoszewski, były więzień obozu i inicjator zbiórki


Fot. CZAREK SOKOLOWSKI AP
O wsparciu Fundacji Auschwitz-Birkenau kanclerz Angela Merkel postanowiła na wczorajszym spotkaniu z premierami niemieckich landów. Pieniądze wyłoży rząd federalny i władze landów.

To odpowiedź na apel premiera Donalda Tuska i prof. Władysława Bartoszewskiego, ministra w kancelarii premiera, inicjatora powołania Fundacji Auschwitz-Birkenau.

W styczniu i lutym wysłali oni do kilkudziesięciu szefów rządów na całym świecie listy z prośbą o zebranie pieniędzy, które pozwoliłyby Fundacji Auschwitz-Birkenau zachować obozowe muzeum dla przyszłych pokoleń. Fundacja potrzebuje 120 mln euro. Odsetki od tego kapitału żelaznego wynosiłyby 5-6 mln rocznie i wystarczyłyby na remonty i konserwację. Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau na to nie stać.

Co roku dostaje ok. 13 mln dotacji od rządu, tyle samo zarabia m.in. na sprzedaży książek. To wystarcza tylko na pensje dla pracowników i najpilniejsze remonty.

- Decyzja Niemiec to dowód odpowiedzialności wobec historii, świadectwo wspólnoty opartej na zaufaniu i wyraz wiary we wspólną przyszłość. Mam nadzieję, że to zachęci do wsparcia Fundacji również inne państwa - mówi prof. Bartoszewski,

- To był nasz obowiązek. Niemcy poczuwają się do odpowiedzialności za zbrodnie popełnione podczas wojny. Fundację Auschwitz wsparłby każdy niemiecki gabinet - komentuje Gunter Hofmann, publicysta "Die Zeit".

- Na początku roku, gdy padło hasło powołania fundacji, od razu rzuciliśmy na stół milion euro. W Polsce odezwały się głosy, że to za mało i że Niemcy skąpią na utrzymanie muzeum w najstraszniejszym hitlerowskim obozie zagłady. A przecież na zebranie większej sumy potrzeba czasu. Nikt w Berlinie nie miał zamiaru zostawiać muzeum w Auschwitz własnemu losowi - mówi wysokiej rangi niemiecki dyplomata.

Władze fundacji liczą na to, że dzięki decyzji Niemiec już w ciągu dwóch-trzech lat będzie można rozpocząć zakrojone na dużą skalę prace konserwatorskie 155 budynków, ruin komór gazowych i krematoriów, dróg i ogrodzeń. Wszystkiego, co stoi na 20 hektarach byłego obozu Auschwitz I i 171 hektarach Auschwitz II - Birkenau.

Przekazywania pieniędzy będzie pilnował premier Nadrenii Północnej-Westfalii Jürgen Rüttgers, jedyny Niemiec w Radzie Fundacji Auschwitz-Birkenau.

- Bez jego pomocy tych milionów euro byśmy nie dostali. Zabiegał o nie dyskretnie, ale skutecznie - mówi prof. Bartoszewski. Sam Rüttgers powiedział wczoraj dziennikarzom, że Niemcy ciągle muszą się mierzyć ze swoją nazistowską przeszłością.

O pieniądze dla muzeum zabiegał też Frank-Walter Steinmeier, do jesieni szef niemieckiej dyplomacji, dziś szef frakcji SPD w Bundestagu.

Bartoszewskiego cieszy hojność Niemców, bo na ich decyzję czekały m.in. rządy USA, Wielkiej Brytanii, Francji, a nawet Rosji. Już obiecały, że dołożą się do Fundacji, ale nie zadeklarowały jeszcze konkretnej kwoty. Fundacja liczy na to, że szybko zbierze brakujące 60 mln euro. Do tej pory poza Niemcami wsparły ją rządy Czech, Szwecji i Norwegii. W sumie wpłacili ok. pół miliona euro.



Auschwitz - Birkenau: zespół obozów koncentracyjnych założonych przez Niemców w połowie 1940 r. w Oświęcimiu i Brzezince, symbol terroru, ludobójstwa i Holocaustu. Miał być kolejnym z obozów koncentracyjnych, tworzonych przez nazistów od początku lat trzydziestych. Od 1942 r. - stał się równocześnie jednym z ośrodków "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej" - nazistowskiego planu wymordowania Żydów zamieszkujących okupowane przez III Rzeszę tereny.

W KL Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 miliona ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów i przedstawicieli wielu innych narodowości. To jedyny obóz koncentracyjny znajdujący się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, figuruje tam pod oficjalną nazwą "Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-45)". Został wyzwolony 27 stycznia 1945 roku przez Armię Czerwoną.

Strona obozu: http://pl.auschwitz.org.pl/m/



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':