http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wielki krzyk sierot po dawnej lewicy

Wojciech Szacki
2009-12-16, ostatnia aktualizacja 2009-12-15 19:36

Włodzimierz Cimoszewicz i Grzegorz Napieralski
Włodzimierz Cimoszewicz i Grzegorz Napieralski
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

SLD pogodził się z rolą partii z drugiej ligi. Utracił inicjatywę polityczną - mówi prof. Jacek Raciborski

prof. Jacek Raciborski
Fot. Robert Kowalewski / AG
prof. Jacek Raciborski
"Gazeta" opublikowała wczoraj sondaż TNS OBOP, który pokazuje, jak na tle Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego wypadają politycy lewicy i centrolewicy. Najlepiej - Andrzej Olechowski (18 proc. w konfrontacji z Tuskiem i Kaczyńskim).

Olechowski ma ogłosić decyzję, czy kandyduje, do 22 grudnia. - Jeszcze nie zdecydowałem - powiedział wczoraj "Gazecie".

Za Olechowskim są były marszałek Sejmu Marek Borowski (17 proc.) oraz politycy SLD: Wojciech Olejniczak (13 proc.), Ryszard Kalisz (11 proc.) i Jerzy Szmajdziński (10 proc.).

Wśród wyborców SLD najpopularniejsi są Kalisz, Olejniczak i Szmajdziński, ale ponad 50 proc. poparcia mają też Borowski i Olechowski. To więcej niż szef partii Grzegorz Napieralski.

Rozmowa z prof. Jackiem Raciborskim socjologiem

Wojciech Szacki: Co z tego sondażu wynika dla lewicy?

Prof. Jacek Raciborski: Wyniki są dla niej ponure. Poglądy lewicowe i centrolewicowe deklaruje dwa razy mniej Polaków niż prawicowe i centroprawicowe. Nie widać żadnego bastionu lewicy, żadnego środowiska, w którym byłaby naprawdę silna.

SLD od dawna utrzymuje się na niskim poziomie ok. 10 proc. Wyborcy, którzy w 2007 r. przeszli do Platformy, przy niej trwają. Sojusz popełnił wiele błędów, a największym było odrzucenie oferty Włodzimierza Cimoszewicza, który proponował szeroką koalicję na eurowybory.

Cimoszewicza w sondażu nie ma, bo nie chce kandydować. Są inni chętni: Andrzej Olechowski, Jerzy Szmajdziński, Tomasz Nałęcz...

- Ten sondaż to wielki krzyk sierot po dawnej wielkiej lewicy: "My chcemy Cimoszewicza". Żaden z pozostałych kandydatów lewicy nie zmienia układu sił, niezależnie od konfiguracji wyraźnie prowadzi Donald Tusk, a drugi jest Lech Kaczyński. Więcej - Tusk wygrywa z każdym politykiem lewicy nawet wśród ludzi o poglądach lewicowych! To pokazuje, jak źle jest z lewicą.

A najsilniejszy na lewicy SLD przyciąga mniej niż połowę (45 proc.) wyborców o poglądach lewicowych. PO - 23 proc. Wśród wyborców centrolewicowych SLD już przegrywa z Platformą.

Kandydatem SLD ma być Szmajdziński.

- Szmajdziński ma potencjał, by pozyskać praktycznie wszystkich wyborców SLD z 2007 r. I szanse na lepszy wynik niż jego centrolewicowy rywal Olechowski. Wśród osób najbardziej zainteresowanych polityką - a te najczęściej chodzą na wybory - Szmajdziński wypada lepiej niż Olechowski. Ale to wszystko gra o 10-12 proc., nie o końcowy sukces czy choćby drugą turę.

W sobotę konwencja SLD da Szmajdzińskiemu nominację na kandydata na prezydenta.

- To poprawi jego notowania o parę punktów procentowych. Ale nie spodziewam się, żeby konwencja coś zmieniła. Wyborcy patrzą na SLD i pytają, czy ma siłę zmienić układ polityczny. Odpowiedź brzmi: nie. W partii też nic się nie zmieni, nikt nie ma dziś ochoty walczyć z Grzegorzem Napieralskim.

Odnoszę wrażenie, że Sojusz pogodził się z rolą partii z drugiej ligi. Sprawnej i - co rzadkie w Polsce - zdolnej do zmiany lidera bez większych wstrząsów, ale jednak drugoligowej. Utracił inicjatywę polityczną i znalazł się w sytuacji, gdy nie może zrobić już nic lepszego niż samotne wystawienie Szmajdzińskiego.

Aleksander Kwaśniewski sugeruje porozumienie między Olechowskim, Szmajdzińskim i Nałęczem. Na placu boju zostanie najsilniejszy, a jego wynik może być fundamentem "nowej jakości" - koalicji partii lewicowych i centrolewicowych. SLD nieoficjalnie wyśmiewa tę ideę.

- Z tej trójki największe szanse ma Szmajdziński, a więc mógłby nawet na takim porozumieniu skorzystać. Co do koalicji - wszelkie koncepcje budowane w kontrze do SLD będą skazane na porażkę, bo Sojusz jest po prostu najmocniejszy, ale w nim z kolei zwyciężyło stanowisko: utopić ,,borówki" i innych schizmatyków.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':