Rada nadzorcza
TVP znów nie zdołała wybrać nowego zarządu. Ciąg dalszy obrad dziś. Rada jeszcze raz przesłucha pięciu kandydatów.
Wczoraj między
PiS a
SLD trwały uzgodnienia, kto ma zostać nowym prezesem. Wiadomo, że będzie to ktoś związany z PiS. Ale kto: aktor Przemysław Tejkowski, były dziennikarz Romuald Orzeł czy szef "Wiadomości" Jacek Karnowski? Lewica nie chce poprzeć Tejkowskiego, bo nie ma kwalifikacji do zarządzania spółką. Natomiast z rekomendacji lewicy do zarządu mają wejść: Włodzimierz Ławniczak (doradca zarządu, za prezesury Roberta Kwiatkowskiego szef biura reklamy TVP) iPaweł Paluch (prokurent TVP, szef biura marketingu i biura programowego).
Rozmowa z Romualdem Orłem, kandydatem na prezesa TVP Agnieszka Kublik: Czuje się pan na siłach, by pokierować TVP? Romuald Orzeł: Czy czuję się na siłach?
Spółka jest w finansowych tarapatach. Czeka ją restrukturyzacja, dogadywanie się z bankami w sprawie uruchomienia linii kredytowej. - Tak, spółkę czeka gigantyczna reforma.
Nie ma pan żadnych doświadczeń w przeprowadzaniu takich wielkich spółek przez reformy. - Nie mnie oceniać moje kwalifikacje. Ale jeśli chodzi o wykształcenie, to skończyłem ekonomię na Uniwersytecie Gdańskim.
Ale w zawodzie pan nie pracował. - To prawda, tylko chwilę. Potem długie lata pracowałem jako dziennikarz. A potem kierowałem np. "Dziennikiem Zachodnim", a była to największa gazeta regionalna w kraju.
Inna skala. - Tak, ale problemy są te same.
I dlatego wie pan, jak dziś ratować TVP z finansowej zapaści? - W TVP jest więcej zaangażowanych złotówek, ale procesy są bardzo podobne.
TVP to nie fabryka butów. Tu nie chodzi o zyski i wydatki, ale o tworzenie wartościowego i chętnie oglądanego programu. Na telewizji też pan się nie zna, bo nigdy pan w TVP nie pracował. - W dzisiejszej sytuacji programu nie można realizować przez pryzmat słupków. Do tej pory było odwrotnie. To była taka radosna twórczość. Z tym trzeba zerwać.
Na radosną twórczość wygląda pomysł rady nadzorczej, by człowiekowi, który nie zna się ani na finansach, ani na telewizji, powierzać rządy w TVP. - Nie mnie oceniać, czy mam te doświadczenia, czy nie.