http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Orzeł na czele TVP?

Agnieszka Kublik
2009-12-16, ostatnia aktualizacja 2009-12-16 08:40

Największe szanse na fotel prezesa telewizji ma Romuald Orzeł, niegdyś prezes spółki Media-SKOK wspieranej przez posłów PiS

Zgodnie z prawem dźwięk emitowanych reklam nie może być głośniejszy niż poprzedzająca je audycja. Prawo to złamały telewizje prywatne i TVP
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Zgodnie z prawem dźwięk emitowanych reklam nie może być głośniejszy niż...
Rada nadzorcza TVP znów nie zdołała wybrać nowego zarządu. Ciąg dalszy obrad dziś. Rada jeszcze raz przesłucha pięciu kandydatów.

Wczoraj między PiS a SLD trwały uzgodnienia, kto ma zostać nowym prezesem. Wiadomo, że będzie to ktoś związany z PiS. Ale kto: aktor Przemysław Tejkowski, były dziennikarz Romuald Orzeł czy szef "Wiadomości" Jacek Karnowski? Lewica nie chce poprzeć Tejkowskiego, bo nie ma kwalifikacji do zarządzania spółką. Natomiast z rekomendacji lewicy do zarządu mają wejść: Włodzimierz Ławniczak (doradca zarządu, za prezesury Roberta Kwiatkowskiego szef biura reklamy TVP) iPaweł Paluch (prokurent TVP, szef biura marketingu i biura programowego).

Rozmowa z Romualdem Orłem, kandydatem na prezesa TVP

Agnieszka Kublik: Czuje się pan na siłach, by pokierować TVP?

Romuald Orzeł: Czy czuję się na siłach?

Spółka jest w finansowych tarapatach. Czeka ją restrukturyzacja, dogadywanie się z bankami w sprawie uruchomienia linii kredytowej.

- Tak, spółkę czeka gigantyczna reforma.

Nie ma pan żadnych doświadczeń w przeprowadzaniu takich wielkich spółek przez reformy.

- Nie mnie oceniać moje kwalifikacje. Ale jeśli chodzi o wykształcenie, to skończyłem ekonomię na Uniwersytecie Gdańskim.

Ale w zawodzie pan nie pracował.

- To prawda, tylko chwilę. Potem długie lata pracowałem jako dziennikarz. A potem kierowałem np. "Dziennikiem Zachodnim", a była to największa gazeta regionalna w kraju.

Inna skala.

- Tak, ale problemy są te same.

I dlatego wie pan, jak dziś ratować TVP z finansowej zapaści?

- W TVP jest więcej zaangażowanych złotówek, ale procesy są bardzo podobne.

TVP to nie fabryka butów. Tu nie chodzi o zyski i wydatki, ale o tworzenie wartościowego i chętnie oglądanego programu. Na telewizji też pan się nie zna, bo nigdy pan w TVP nie pracował.

- W dzisiejszej sytuacji programu nie można realizować przez pryzmat słupków. Do tej pory było odwrotnie. To była taka radosna twórczość. Z tym trzeba zerwać.

Na radosną twórczość wygląda pomysł rady nadzorczej, by człowiekowi, który nie zna się ani na finansach, ani na telewizji, powierzać rządy w TVP.

- Nie mnie oceniać, czy mam te doświadczenia, czy nie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':