Przepisy ustaw dot. finansowania uczelni wyznaniowych są zgodne z konstytucja i konkordatem - orzekł
Trybunał Konstytucyjny i oddalił skargę złożoną dwa lata temu przez posłów Lewicy i Demokratów. Zdanie odrębne do orzeczenia zgłosiła sędzia Ewa Łętowska, która uznała ustawy za sprzeczne z konstytucją.
Trybunał uzasadnia: "te uczelnie kształcą też osoby świeckie" W
uzasadnieniu wyroku Trybunał Konstytucyjny stwierdza m.in., że "nie ma podstaw do stwierdzenia niezgodności zaskarżonych ustaw z konstytucyjną zasadą bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych. Uczelnie dotowane na podstawie tych ustaw
kształcą nie tylko duchownych, ale także osoby świeckie, a otrzymane dotacje państwowe wiążą się z realizacją określonych zadań w zakresie kształcenia studentów na kierunkach uznanych przez państwo oraz prowadzeniem badań naukowych na identycznych zasadach jak na uczelniach publicznych.
Trybunał stwierdził także, że "dotacje dla uczelni kościelnych nie ograniczają autonomii i niezależności Kościoła Katolickiego w jego zakresie działania.
Nie ograniczają również autonomii i niezależności państwa od Kościoła w sferze właściwej państwu. Stanowią jedną z możliwych form realizacji przez państwo ciążących na nim zadań publicznych w zakresie szkolnictwa wyższego i urzeczywistniają konstytucyjne prawo dostępu do szkolnictwa."
SLD: finansowanie Kościoła, sprzeczne z Konstytucją i z... Konkordatem Wnioski do Trybunału w sprawie finansowania uczelni zostały złożone w 2007 r. przez ówczesnych posłów Lewicy i Demokratów. Reprezentujący wnioskodawców poseł
Ryszard Kalisz (Lewica) przypomniał, że według wnioskodawców ustawy są sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami:
- równoprawności kościołów
- bezstronności władz publicznych
- niezależności państwa i związków wyznaniowych
- niedyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny (w tym z powodów religijnych)
Poseł wnioskodawca wskazał też, że zdaniem SLD kwestionowane ustawy zostały przyjęte w sposób niezgodny z przepisami Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską. Jak mówił Kalisz, w konstytucji "w ramach neutralności światopoglądowej państwa [...] wszystkie zarejestrowane kościoły i związki wyznaniowe zarejestrowane przez państwo muszą być traktowane równo". "Muszą być traktowane równo - od największego, do którego należy 90 proc. obywateli, do tego najmniejszego" - podkreślił. Tymczasem - jak zaznaczył - ustawodawca tylko Kościołowi katolickiemu stworzył szczególne preferencje w zakresie dofinansowania szkolnictwa wyznaniowego na poziomie szkoły wyższej, na takich samych zasadach, co uczelni publicznych, jednocześnie nie przewidział żadnych możliwości dofinansowania z budżetu państwa wyższych seminariów duchownych innych kościołów.
Większość ustawodawcza: wszystko zgodnie z prawem Reprezentujący w Trybunale parlament poseł Wojciech Szarama (
PiS) powiedział, że kwestionowane ustawy są zgodne z konstytucją oraz że nie są sprzeczne z konkordatem. Jak tłumaczył, uczelnie, których ustawowe finansowanie z budżetu jest kwestionowane nie kształcą tylko przyszłych duchownych, ale także osoby świeckie.
Przyznał, że choć w ustawach bezpośrednio nie zapisano, że dofinansowanie dotyczy tylko kształcenia na kierunkach świeckich, a nie może być przeznaczone na kształcenie w seminariach, które są częścią tych uczelni, to sprawy te regulowane są szczegółowo rozporządzeniami ministra nauki i szkolnictwa wyższego.