Kontrolerzy
ZUS sprawdzali pracowników na zwolnieniach lekarskich od sierpnia do listopada. Pod lupę wzięto przede wszystkim wydawane zwolnienia, orzeczenia o czasowej niezdolności do pracy i potrzebie rehabilitacji. W sumie sprawdzono aż 101 tys. orzeczeń. Zakład wstrzymał zasiłki w 12 tys. przypadków na łączną kwotę 2 mln 713 tys. zł.
Lekarze orzecznicy, weryfikując prawidłowość wykorzystania zwolnień, skontrolowali 41,6 tys. ubezpieczonych. W efekcie tego tysiąc osób pozbawiono prawa do zasiłku oraz cofnięto je na kwotę 1,5 mln zł. Od sierpnia do listopada ZUS obniżył zasiłki chorobowe i świadczenia aż 81,3 tys. osób.
Kontrolerzy mają też prawo obniżyć o 25 proc. zasiłek chorobowy i opiekuńczy od ósmego dnia orzeczonej niezdolności do pracy dostarczenia zaświadczenia lekarskiego (jeśli nie zostało dostarczone w ciągu siedmiu dni od daty otrzymania). Z tego powodu od sierpnia do listopada obniżono wypłaty zasiłków o 2,2 mln zł.
To kolejna kontrola Zakładu, podczas której okazuje się, że na zwolnieniu wielu Polaków może pracować. Tylko w dwa tygodnie sierpnia ZUS odzyskał 3,8 mln zł. Tamtą kontrolę zlecił premier, bo w pierwszym półroczu na zasiłki chorobowe ZUS wydał o miliard złotych więcej, niż planowano.