O programie
SLD szykowanym na konwencję 19 grudnia rozmawiał wczoraj zarząd partii. - To materiał programowy przygotowany przez ekspertów i polityków, który zostanie opublikowany decyzją zarządu - mówi "Gazecie" rzecznik partii Tomasz Kalita.
Tekst nie spodobał się jednak niektórym liderom Sojuszu, którzy skrytykowali go na posiedzeniu zarządu. - To publicystyka, i to niewysokich lotów - mówi nam przeciwnik Napieralskiego.
- Jak powstaje program, zawsze pojawiają się różne opinie. Taka jest natura wewnętrznej, demokratycznej dyskusji - komentuje Kalita.
Co jest w ponadstronicowym "materiale programowym"? O roli Kościoła, wbrew wcześniejszym doniesieniom, jest niewiele, poza postulatem świeckiej szkoły i "przyjaznego rozdziału Kościoła od państwa".
Więcej jest pochwał pod adresem bogatych skandynawskich państw opiekuńczych - SLD chciałoby przenieść na polski grunt tamtejszą, bardzo rozwiniętą opiekę społeczną.
SLD krytykuje becikowe - proponuje, żeby je zlikwidować, a oszczędności przeznaczyć na szczepienia dla dzieci.
Sojusz chce też, żeby w Polsce przybyło żłobków i przedszkoli. Starszym oferuje perspektywę wyższych emerytur.
W polityce zagranicznej widzi potrzebę poprawy stosunków z Rosją. SLD chce też rozwinąć kontakty z innymi partiami socjalistycznymi. "Warto z nimi współpracować, korzystać z ich doświadczeń i uczyć się od nich. Zwłaszcza że w wielu krajach lewica doszła do władzy - Nikaragua,
Wenezuela,
Chile,
Argentyna, Brazylia" - czytamy w tekście.
Przypomnijmy - Wenezuelą od 1999 r. rządzi populista i autokrata Hugo Chávez, który przeprowadził ostatnio referendum zmieniające konstytucję, co pozwoli mu kandydować w kolejnych wyborach.
SLD powtarza postulat wycofania polskich żołnierzy z Afganistanu.
Jak twierdzi nasz niechętny Napieralskiemu rozmówca, wczoraj doszło do sporu o program konwencji. - Napieralskiemu zależało na tym, żeby głosowanie nad wotum zaufania do niego odbyło się bezpośrednio po jego przemówieniu. Nam zależało, żeby najpierw była dyskusja - opowiada polityk Sojuszu. To starcie Napieralski przegrał.
19 grudnia konwencja ma przedstawić kandydata na prezydenta (będzie nim zapewne wicemarszałek Sejmu
Jerzy Szmajdziński). Delegaci zdecydują też, czy udzielić wotum zaufania zarządowi partii, w tym Napieralskiemu.