http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dziecięce porno z prokuratury

Piotr Machajski
2009-12-11, ostatnia aktualizacja 2009-12-11 16:07

W aktualnym wydaniu magazynu komputerowego "Chip" znalazł się artykuł poświęcony walce policji i prokuratury z pedofilami w cyberprzestrzeni. Teks zilustrowano m.in. zdjęciami nagich dziewczynek w wyuzdanych pozach. Ofiary pedofilów mają co prawda zamazane twarze i krocza, ale i bez tego zdjęcia są wystarczająco szokujące.

Redaktor naczelny miesięcznika Michał Adamczyk tłumaczył, że redakcja opublikowała fotografie za zgodą prokuratury. Jeśli pan redaktor sądzi, że to go usprawiedliwia, to gratuluję dobrego samopoczucia. Równie cynicznej próby podwyższenia sprzedaży gazety nie było chyba od czasów magazynu "Zły".

O prokuratorze, który udostępnił te fotografie dziennikarzom, nie chce mi się nawet pisać. Ręce opadają. Dobrze, że minister sprawiedliwości bez zbędnej zwłoki odwołał odpowiedzialną za tą decyzję szefową katowickiej prokuratury. Jeśli komuś brakuje elementarnego poczucia wrażliwości na ludzką krzywdę, nie powinien sprawować tak ważnego urzędu.

W ślad za tym powinno pójść jeszcze jedno polecenie: wszczęcia śledztwa w sprawie rozpowszechniania dziecięcej pornografii przez dziennikarzy miesięcznika "Chip". Prokuratura na warszawskim Śródmieściu (bo tam mieści się redakcja magazynu) nie powinna mieć problemu z zebraniem materiału dowodowego. Znajdzie go w każdym kiosku.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':