http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wojna i pokój Obamy

Mariusz Zawadzki
2009-12-11, ostatnia aktualizacja 2009-12-10 22:52

Ruchy pokojowe nie zatrzymałyby armii Hitlera ani nie przekonałyby przywódców Al-Kaidy do złożenia broni. Wojna jest czasem potrzebna - mówił wczoraj Barack Obama, odbierając Pokojową Nagrodę Nobla

Obama w swoim wykładzie wspomniał też o Janie Pawle II i Lechu Wałęsie
Fot. Susan Walsh AP
Obama w swoim wykładzie wspomniał też o Janie Pawle II i Lechu Wałęsie

Obszerne fragmenty wystąpienia Obamy w języku polskim
Całe przemówienie Obamy w języku angielskim
Fotorelacja z wizyty Obamy w Oslo



Gdy w październiku ogłoszono nazwisko laureata, wielu przyjęło tę wiadomość z niedowierzaniem. - Czym Obama zasłużył na to wyróżnienie? - zastanawiał się w "Gazecie" niemiecki ekspert od polityki Cornelius Ochmann. Komitet Noblowski tak uzasadniał swój wybór: prezydent podjął niezwykłe wysyłki na rzecz wzmocnienia dyplomacji międzynarodowej i współpracy między narodami. Ale nawet mędrcy z Oslo nie potrafili wymienić konkretów, na które owe wysiłki się przełożyły.

Przemawiając na uroczystej akademii przed królem Norwegii Haraldem V, jego żoną i tysiącem gości, Barack Obama zaczął: - W porównaniu z wielkimi postaciami, które dostawały tę nagrodę w przeszłości - Albertem Schweitzerem, Martinem Lutherem Kingiem, George'em Marshallem czy Nelsonem Mandelą - moje osiągnięcia są skromne. Dziś też jest wielu ludzi, zarówno znanych, jak i zupełnie nieznanych, którzy zasługują na ten honor znacznie bardziej.

Prezydent przywołał także inny poważny argument przeciw sobie: - Największe wątpliwości budzi to, że laureat jest dowódcą sił zbrojnych narodu, który toczy obecnie dwie wojny.

Na dodatek prezydent Obama powiększył jeszcze wątpliwości, kiedy kilka dni temu zdecydował o wysłaniu do Afganistanu dodatkowo 30 tys. żołnierzy.

Laureat poddał się logice wydarzeń i - choć nagrodzony nagrodą pokojową - w swoim wykładzie mówił głównie o wojnie. Przemawiał jak zwykle bez kartki, wygłaszając prawdy znane i przyjęte, ale mówił o nich zajmująco i przekonująco.

Sekretarz Komitetu Noblowskiego Geir Lundestad uznał, że mowa była fantastyczna, a norweska królowa wyglądała momentami tak, jakby miała się rozpłakać ze wzruszenia.

- Na takiej samej ceremonii wiele lat temu Martin Luther King powiedział: "Przemoc nigdy nie przynosi trwałego pokoju, nie rozwiązuje żadnego problemu społecznego, a tylko tworzy nowe, bardziej złożone" - cytował Obama. - Wiem, że wyrzeczenie się przemocy nie jest oznaką słabości i że Mahatma Gandhi ani King nie byli ludźmi naiwnymi. Ale wiem też, że pokojowe ruchy społeczne nie zatrzymałyby armii Hitlera ani nie przekonałyby przywódców Al-Kaidy do złożenia broni. Wojny są czasem potrzebne, żeby zachować pokój. Ale też wojna, choćby najbardziej usprawiedliwiona, zawsze przynosi ludzką tragedię i nigdy nie jest powodem do chwały.

Co według Obamy należy robić, żeby wojen uniknąć? - Słowa społeczności międzynarodowej muszą coś znaczyć. Reżimy łamiące zasady muszą być karane dotkliwymi sankcjami. Tylko wtedy możemy w przyszłości uniknąć złych wyborów między użyciem siły a bezsilnym przyglądaniem się złu - mówił prezydent, podając przykłady Korei Północnej i Iranu, które od lat bezkarnie rozwijają programy atomowe.

Zapewnił przy tym, że sam zamierza spełniać standardy, które próbuje narzucić innym, m.in. traktując poważnie układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, który nie tylko zakazuje takiej broni nowym krajom, ale też zobowiązuje mocarstwa atomowe do stopniowego niszczenia arsenałów. Po raz kolejny obiecał, że Amerykanie nie będą stosowali tortur, zamkną bazę w Guantanamo i będą walczyć z globalnym ociepleniem.

Kilka godzin przed uroczystością w Oslo, w wiosce Armal pod Kabulem, gdzie amerykańscy komandosi walczący z talibami zabili przedwczoraj kilkunastu cywilów, ludzie krzyczeli: Śmierć Obamie! Jak mogą dawać mu Nobla? Obiecuje nam bezpieczeństwo, a przynosi tylko śmierć!

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':