http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Macierewicz, Platforma i Kombajn

Wojciech Szacki
2009-12-11, ostatnia aktualizacja 2009-12-10 19:32

Oklepaną tezę, że źródłem popularności PO jest strach przed PiS, w środowy wieczór z wdziękiem podbudował poseł PiS Antoni Macierewicz.

Wojciech Szacki
Wojciech Szacki
ZOBACZ TAKŻE
Jego monolog o Polsce na debacie o dwuleciu rządu (zaskakująco szerokie spektrum dyskutantów: europoseł PiS Ryszard Czarnecki, poseł PiS Macierewicz i naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz) Platforma powinna zawiesić na swej stronie internetowej i kolportować wśród wszystkich wahających się wyborców.

Macierewicza uruchomił Sakiewicz kluczowym pytaniem: "Kto rządzi Polską?".

- Służby specjalne - odparł zagadnięty. A ściślej - "służby zreformowane na kształt SB, pod auspicjami Tuska". Służbami trzęsie "zakorzeniony w strukturach oligarchicznych" szef ABW Krzysztof Bondaryk.

Czy jest potężniejszy od Tuska? - Ci, którzy sądzili, jak Rokita i Płażyński, że PO miała być partią polityczną, a nie narzędziem służb specjalnych, już się wykruszyli - mówił Macierewicz. Więc chyba Bondaryk ważniejszy niż premier. Zwłaszcza jak sobie uświadomimy - za Macierewiczem - że Platformę zakładali "byli oficerowie SB".

A po co? - Świadoma polityka likwidacji niepodległego państwa polskiego. To zarzucam panu Tuskowi - mówił w środę Macierewicz.

Jego zdaniem PO ściąga na Polskę wszelkie plagi: dechrystianizuje, oligarchizuje, niszczy gospodarkę. Społeczeństwo jest inwigilowane, a opozycja - tłamszona procesami, które są substytutem cenzury.

I dalej (wciąż copyright Macierewicz): rząd PO zapowiedział, że zniszczy energetykę. Szantażowany przez Czesława Kiszczaka Tusk likwiduje IPN - żeby ostatecznie zatriumfowała świadomość sowiecka lub postsowiecka.

W sprawach historycznych kłamano zresztą na okrągło przez ostatnie 20 lat - z przerwą na rządy Jana Olszewskiego i PiS. A to dlatego, że rok 1989 "to nie niepodległość, to transformacja w postkomunizm".

Wszystko to sprawiło, że "my jako naród jesteśmy w sytuacji dramatycznej". Macierewicz porównał Polskę do Gruzji, kraju zagrożonego terytorialnie.

Czy PiS ma na to jakąś radę? - Będziemy pokazywali zagrożenia dla bytu narodowego. Ciężką pracą i za cenę strasznych kompromisów otwierane są drzwi do TVP, żeby znów pełniła misję publiczną - mówił Macierewicz.

Misję publiczną TVP Macierewicz pojmuje m.in. jako pokazywanie polityków PiS Jacka Kurskiego i Michała Kamińskiego oraz przywrócenie programu Anity Gargas.

Macierewicz naprawdę tak powiedział.

Zapewnił też, że "obóz patriotyczny wróci do władzy". Pytany o porównanie dwóch dwudziestoleci: II i III RP, wybrał II, i ukuł zgrabną analogię: "Naszym rokiem 1920 będzie 2010 - jak wygramy wybory prezydenckie".

Zostawmy jednak przyszłoroczny cud nad Wisłą. Nie wydarzy się zresztą, jeśli Polacy nie porzucą wiodącej ich na manowce Platformy. A czemu przy niej trwają? Czarnecki: - To nie jest mecz PiS - PO, walczymy z całym kombajnem polityczno-medialnym: politykami, mediami, satyrykami...

Mnóstwa paliwa do tego kombajnu dostarczają tacy wizjonerzy jak Macierewicz.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    42 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':