Decyzję podjął prezes partii
Jarosław Kaczyński, wczoraj potwierdził to "Gazecie" rzecznik Klubu Parlamentarnego
PiS Mariusz Błaszczak. Zawieszenie oznacza, że poseł Giżyński - jeden z najwierniejszych współpracowników braci Kaczyńskich jeszcze od czasów Porozumienia Centrum - nie kieruje już strukturami partii w okręgu częstochowskim. O jego przyszłości w PiS zdecyduje sąd partyjny.
Jak ustaliliśmy, prezes miał zarzucić Giżyńskiemu m.in. współpracę z lewicą, która wzywała do odwołania Tadeusza Wrony w referendum (odbyło się 15 listopada, Wrona został odwołany), oraz przeciwstawienie się Kościołowi, który popierał prawicowego prezydenta. Poseł opublikował też krytyczne wobec Wrony stanowisko w lokalnej prasie, choć prawo do wypowiadania się w imieniu partii mają tylko prezes Kaczyński lub zarząd główny.