Na początku grudnia mniej Polaków chorowało na grypę. W pierwszym tygodniu miesiąca zarejestrowano ponad 96 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań, a jeszcze tydzień wcześniej było ich prawie 134 tys. - Cieszę się, że ten szczyt mamy już za sobą. Teraz będzie wolny okres opadania - komentowała minister zdrowia
Ewa Kopacz.
Specjaliści nie są takimi optymistami. - Możliwe są jeszcze dwie fale wzmożonych zachorowań na grypę - powiedział prof. Horban na konferencji w Głównym Inspektoracie Sanitarnym. Pierwszej fali spodziewa się po Bożym Narodzeniu.
- W tym roku chciałbym radzić unikanie witania, całowania i obejmowania się, bo takie zachowanie może spowodować przeniesienie wirusa - mówił prof. Horban.
Zastrzegł, że druga fala zachorowań może wystąpić za dwa-trzy miesiące. Zależy to od pogody - im mroźniej, tym mniej zachorowań.
Większość obecnych zachorowań powoduje wirus A/H1N1.