http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Staropolscy do dzieła!

oprac. Piotr Miączyński, Leszek Kostrzewski
2009-12-09, ostatnia aktualizacja 2010-08-11 23:15

Ty też będziesz na emeryturze. ZUS nie jest już gwarantem spokojnej starości. Nie liczę na moje państwo. Nie chcę płacić na mundurowych i rolników - piszą do nas czytelnicy

Staropolscy - cykl
Staropolscy - cykl "Gazety Wyborczej"
SERWISY
Czekamy na Państwa listy pod adresem: wyborcza.biz(małpa)agora.pl

Aż 60 proc. z nas uważa, że na starość grozi im bieda - wynika z opublikowanego wczoraj sondażu "Gazety". I niestety, tak może być! W nowym systemie emerytalnym liczą się tylko nasze składki. Państwo nie dopłaci nam już ani złotówki. Efekt? Emerytury będą o jedną trzecią niższe od obecnie wypłacanych. Musimy więc oszczędzać i dłużej pracować - mówią ekonomiści.

Co na to czytelnicy? Zasypali nas listami.

Zobacz też: Staropolscy

Nie wierzymy w system

ZUS nie jest już gwarantem spokojnej starości. Dlaczego Polak pracujący 40 lat, na stare lata otrzymuje głodową emeryturę? Bo państwo przejada zebrane składki. Błędne koło trwa i nikt nie chce skoczyć z tym dziadostwem. Draco

Mieszkam w Anglii. Pieniądze odkładam w nieruchomości i nie mam zamiaru płacić żadnych składek. Ziemia i mieszkania są moją emeryturą. Jarek

Kiedy w kwietniu 2004 r. Sejm RP wprowadził IKE, bez namysłu zacząłem odkładać pieniądze (w wieku 34 l.). Proszę mi wierzyć, nie jest mi łatwo oszczędzać, bo jak każdy statystyczny Polak spłacam jakieś tam kredyty, a i żyć z czegoś trzeba. Tym niemniej wiążę z IKE dużą nadzieję.

Moja 28-letnia siostrzenica prawie mnie wyśmiała, gdy jej powiedziałem o IKE. A ja widzę, że nie mam co liczyć na nasze państwo. Muszę liczyć na siebie. Inaczej czeka mnie bieda. Radomił Rosłaniec

Chcemy końca przywilejów

Mam 23 lata, studiuję, ale też od czterech lat pracuję na pełen etat. Oburza mnie, że mundurowi mogą po 15 latach odchodzić na emeryturę.

Mnóstwo policjantów pracuje za biurkiem, więc gdzie tu sprawiedliwość? Podobno żyjemy w kraju demokratycznym, gdzie obowiązuje jedna konstytucja czyniąca nas równymi - podobno, bo mundurowi są ponad prawem. Dlaczego nikt nie zajmie się KRUS? Przecież to śmieszne, jak niskie stawki płacą rolnicy, którzy od kilku dobrych lat dostają dotacje z UE.

Ja sama zaczęłam pracę, mając 19 lat, na emeryturę będę mogła odejść - jak mówi rząd - mając 67. Będę pracować aż 48 lat.

Czy to sprawiedliwe? Monika

Niech policjant z pięcioletnim stażem, który za 10 lat chce przejść na emeryturę, usłyszy, że wielu obywateli czuje, że są okradani!

Minister Boni rozsądnie mówi o konieczności reform, ale od razu zaznacza, że nie chce zmieniać zasad gry w jej trakcie - i policjant, który już pracuje, przejdzie na emeryturę według starych zasad. Co to oznacza? Że minister Boni siada do stołu, oddając wszystkie swoje atuty i pozostaje mu grzecznie prosić o spełnienie planu minimum. A my na pierwsze efekty czekać musimy 15 lat - tyle czasu wielu dzisiejszych 50-latków już nie ma. A młodsi chcą gonić zachodnie społeczeństwa, a nie słyszeć, że dzięki zmianom, które dadzą efekt za 15 lat, otrzymamy na emeryturze 86 zł miesięcznie więcej.

System ZUS już się wali. Uciekają z niego osoby prowadzące działalność gospodarczą. Dojdzie emigracja młodych. Mamy ostatnią chwilę, by coś zrobić, a moim zdaniem wystarczy pokazać, że odpowiednio wielu Polaków żąda kilku natychmiastowych zmian - podobno politycy kierują się sondażami, więc do dzieła! Łukasz Nowacki

Domagamy się wsparcia dla rodzin i imigrantów

Myślę, że jednym z najlepszych sposobów rozwiązania problemów z kurczeniem się liczby młodych jest uzależnienie wysokości emerytury od liczby dzieci. Skoro rodzice utrzymują i wychowują nowych członków naszego społeczeństwa, poświęcając swoje życie i pieniądze, powinno być tak, że jakiś procent składek emerytalnych ich dzieci jest przeznaczany na dodatkowe wspomożenie rodziców. dane do wiadomości redakcji

Z jednej strony bez przerwy słyszymy o kurczących się społeczeństwach Europy, z drugiej zaś o wzroście ludności krajów takich jak Indie, gdzie bardzo duża część społeczeństwa żyje w niewyobrażalnej biedzie. To dlaczego nie zmienimy prawa imigracyjnego? Pracownicy z Indii, Afryki albo Chin mogliby pracować na składki emerytalne przyszłych pokoleń. Aby to jednak było możliwe, należałoby zmienić nastawienie polskiego społeczeństwa do obcokrajowców. Być może takie rozwiązanie byłoby również szansą, aby Polska upodobniła się choć w niewielkim stopniu do wielokulturowych miast zachodniej Europy. Piotr Praczyk

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':