http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Idee NSZ za pieniądze TVP

Dominik Uhlig
2009-12-09, ostatnia aktualizacja 2009-12-09 09:46

Żołnierze AK NSZ
Żołnierze AK NSZ
Fot. Wojciech Matusik / AG

Były prezes TVP Piotr Farfał tuż przed odwołaniem podpisał - wartą 4,5 mln zł - umowę o współpracy z trzema organizacjami kombatanckimi. W zamian telewizja dostanie "tematy".

Artur Zawisza
Fot. S3awomir Kaminski / AG
Artur Zawisza
Organizacje, które wspomógł Farfał, to Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej (kieruje nim Czesław Cywiński) i Zrzeszenie "Wolność i Niezawisłość" (szefem jest prezes IPN Janusz Kurtyka). Przez trzy lata każda z tych ma dostawać od TVP po 500 tys. zł rocznie na "produkcję edukacyjnych audycji historycznych". TVP w wydanym wczoraj oświadczeniu napisała, że na razie jest tylko "ogólne porozumienie" w sprawie współpracy, a "warunki finansowe mają regulować inne umowy, których jeszcze nie podpisano". Rzecznik resortu skarbu Maciej Wewiór podał, że przedstawiciel ministerstwa w radzie nadzorczej TVP został zobowiązany do sprawdzenia sprawy.

Rozmowa z Arturem Zawiszą Prezesem Związku Żołnierzy NSZ

Dominik Uhlig: Rocznik 1969 - młody z pana kombatant. Nie powinien pan być raczej w Związku Sympatyków Żołnierzy NSZ, a nie w związku tych żołnierzy?

Artur Zawisza: Żołnierze NSZ postanowili, że ich spadkobiercy ideowi będą działać w ich związku. Kolejni świadkowie tych czasów odchodzą. My z młodego pokolenia musimy ich zastąpić. NSZ nie jest wyjątkiem, Janusz Kurtyka [szef IPN] jest prezesem Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość, również we władzach Światowym Związku Żołnierzy AK są ludzie młodszego pokolenia.

Co pana łączy z NSZ?

- Już w 1990 r. z kolegami z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego zamówiliśmy w lubelskiej katedrze mszę za ofiary procesu 23 przywódców NSZ [w 1946 r. siedmiu skazano na śmierć, resztę na więzienie]. Działałem w środowisku kombatantów NSZ od jego założenia w 1990 r.

Dla was NSZ to legenda, "żołnierze wyklęci", którzy do 1989 r. niszczeni byli przez propagandę PRL. Historycy wskazują na mniej chwalebne karty, np. zabijanie Polaków, którzy w partyzantce wspierali Armię Czerwoną.

- Dla mnie to karty chwalebne. Walka z okupantami, Niemcami, Sowietami, ale i ich kolaborantami była częścią walki o niepodległość Polski. Żołnierze NSZ rozumieli sytuację w 1944 r. Wiedzieli, czym skończy się wkroczenie do Polski Armii Czerwonej.

Członkowie NSZ posądzani są też o antysemityzm, w oddziałach, które atakowali, byli Żydzi.

- Jest prawdą, że był przedwojenny konflikt części sceny politycznej ze społecznością żydowską, ale w czasie wojny prowadzona była przez NSZ akcja antykomunistyczna, a nie antysemicka. Ktoś był wrogiem, bo kolaborował z komunistami, a nie dlatego, że miał pochodzenie żydowskie.

Wobec Niemców NSZ tak bezkompromisowe nie były. W 1945 r. zawarły z nimi porozumienie, dzięki temu Brygada Świętokrzyska opuściła Polskę.

- Musiała ratować się przed wkraczającymi wojskami sowieckimi, jej dowódcy starali się minimalizować straty. Robili wszystko, żeby nie znaleźć się w potrzasku między strzelającymi im w plecy Sowietami a strzelającymi im w pierś Niemcami. Chodziło wtedy tylko o ocalenie jak największej liczby ludzi. Przypomnę, że to NSZ jako pierwsze głosiły przesunięcie polskiej granicy zachodniej na Odrę i Nysę Łużycką.

Czym zajmują się spadkobiercy NSZ?

- Przekształcamy stronę internetową NSZ w portal społecznościowy, wspieramy komitet budowy pomnika żołnierzy NSZ, jesteśmy konsultantami filmu "Historia Roja" o Mieczysławie Dziemieszkiewiczu zabitym przez UB w 1951 r. Ostatnio wydaliśmy płytę, która jest muzycznym hołdem młodego pokolenia dla NSZ.

A co ze współpracą z TVP?

- Ten projekt napawa nas dumą. Cieszymy się, że TVP będzie przeznaczać pieniądze na audycje historyczne i dokumentowanie życiorysów ostatnich żyjących świadków historii. Zmusiliśmy TVP do realizacji prawdziwej misji, a nie jakiegoś kolejnego "Tańca na lodzie".

Czy pan uważa, że wskazówki merytoryczne Związku są warte 500 tys. zł rocznie? Pana zdaniem nie ma bardziej wykwalifikowanych merytorycznie instytucji historycznych?

- Związek nie dostanie ani grosza na konto. To TVP przeznaczy je na produkcje dokumentalne. Rzeczą związku jest tylko wskazywanie osób i tematów godnych utrwalenia.

To nie jest zwykła dotacja od Farfała, pana kolegi z narodowych organizacji?

- Nigdy nie byłem w żadnej organizacji z Piotrem Farfałem, podobnie jak Czesław Cywiński ze Związku Żołnierzy AK i Janusz Kurtyka ze Zrzeszenia WiN. Wspólnie wystąpiliśmy do TVP, o ile mi wiadomo - obecne władze podtrzymują zawartą umowę.

Dla "Gazety": Tomasz Nałęcz, historyk, Uniwersytet Warszawski

Historia NSZ jest częścią historii partyjnych armii. NSZ związane były z endecją, z drugiej strony mamy na przykład Bataliony Chłopskie i Gwardię Ludową. Ich członkowie nie rzucali się do walki wyłącznie z chęci służenia Polsce, ale też z chęci służenia swoim partiom. Podobnie było przed 1918 r. - ci, którzy mieli własne wojsko, dominowali nad innymi. Z partyjnymi armiami w czasie II wojny walczyła Delegatura Rządu na Kraj i Komenda Główna AK. Trzeba przecież pamiętać, że w okupowanej Polsce działały legalne władze, a polską armią były Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie i Armia Krajowa. W 1942 r. AK zaczęła jednoczyć różne środowiska. Spora część Narodowej Organizacji Wojskowej podporządkowała się AK. Część się nie zgodziła - to oni, chcąc zadbać o interesy swojego środowiska politycznego, założyli NSZ. Nie można tym ludziom odmówić patriotyzmu. Niestety, w ich środowisku był też antysemityzm powszechny w przedwojennej endecji. Doświadczenia wojenne nieco go stępiły, ale nie do końca. Mordy na osobach pochodzenia żydowskiego, których dopuszczali się żołnierze NSZ, usprawiedliwiane są walką z komunizmem. Ale Bóg jeden wie, czy ktoś zginął bardziej dlatego, że jest komunistą, czy że był Żydem. Ataki NSZ na Żydów i komunistów nasiliły się po 1944 i 1945 r. Faktycznie wśród komunistów było wiele osób pochodzenia żydowskiego, ale życie tracili także Żydzi, którzy komunistami nie byli.

Trudno podważyć to, że członkowie NSZ byli bardzo brutalnie prześladowani po wojnie. Równocześnie w czasach niemieckiej okupacji nie byli najmocniej zwalczani. Brygada Świętokrzyska NSZ w zgodzie z Niemcami wymaszerowała z Polski. Czy można sobie wyobrazić, że np. powstańcy warszawscy za zgodą Niemców wychodzą z Warszawy?



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':