http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kwaśniewski: System kanclerski niedobry dla Polski

Agata Kondzińska, wyborcza.pl
2009-12-07, ostatnia aktualizacja 2009-12-07 23:24

Zmiana konstytucji? Tak, ale pod pewnymi warunkami. I tylko niektóre propozycje Donalda Tuska są słuszne. Inne populistyczne. Aleksander Kwaśniewski w programie "Tomasz Lis na żywo" odniósł się do propozycji premiera, by osłabić prezydenta, a wzmocnić rząd

Aleksander Kwaśniewski
Fot. Grzegorz Dabrowski/AG
Aleksander Kwaśniewski
Były prezydent przyznał, że Donald Tusk rozmawiał z nim wcześniej o zmianach w konstytucji. Skrytykował jednak tempo prac, które narzucił premier. Tusk chce, by ustawa zasadnicza została zmieniona jeszcze przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku. I proponuje osłabienie prezydenta, którego wybierałoby Zgromadzenie Narodowe, bez możliwości weta, mocniejszy rząd, mniejszy Sejm i Senat.

Zdaniem Kwaśniewskiego debatę o zmianach w konstytucji można zacząć, ale muszą być spełnione pewne warunki:

- powinna powstać komisja konstytucyjna, która miałaby dużo czasu,

- komisja, która nie byłaby uwikłana wyborami,

- komisja, którą tworzyliby byli prezydenci, premierzy i szefowie Trybunału Konstytucyjnego.

- Nic dzisiaj nas nie pospiesza do zmiany konstytucji - mówi Kwaśniewski. - Premier jest w swoistej pułapce. Skoro mówi, że Polska jest krajem, który najlepiej wychodzi z kryzysu, o dobrych standardach demokracji, to niech poda choć jeden powód dla którego trzeba zmienić konstytucję. Dziś poza tym, że nie układa się współpraca z prezydentem, właściwie innych istotnych argumentów nie ma. A personalia i konstytucja to dwie różne rzeczy - mówił były prezydent.

Jego zdaniem system kanclerski, który zaproponował Tusk, nie jest dla Polski odpowiedni. - Wymyśliliśmy system mieszany, bo z jednej strony Polska musi mieć gwaranta ciągłości władzy jakim jest prezydent, a z drugiej strony Polska, przy rozdrobnionej scenie partyjnej, musi mieć parlament z wzmocnioną rolą rządu, premiera, którego nie można łatwo odwołać z możliwością pracy przez rząd mniejszościowy - wyjaśnił.

Były prezydent stwierdził, że liderzy PO chwaliliby system zrównoważony (gdzie jednak można wpływać na sytuacje), gdyby w 2005 roku Donald Tusk wygrał wybory prezydenckie, a PiS rządził. - Kompetencje prezydenta w Polsce są skrojone właściwie, włącznie z prawem weta - uznał. - Przestrzegam wszystkie rządzące partie, które prowadzą w sondażach, a myślą, że nic im już nie zaszkodzi. To się nikomu nie udało. System równowagi władzy zapisany w konstytucji niezależnie od nazw partii, nazwisk prezydentów ma sens. Tak stworzono najlepsze demokracje w świecie. Dlatego refleksja nad konstytucją tak, ale manewry umacniające jedną z formacji - nie.

Kwaśniewski uznał, że propozycja zmniejszenia liczby posłów i senatorów to zabieg populistyczny. Przychylnie odniósł się jednak do pomysłu wprowadzenia jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu. Ale systemowi mieszanemu w wyborach do parlamentu - mówi już nie.

Kwaśniewski zaproponował kierunki zmian: - Zastanówmy się co zrobić, by zapewnić parytety kobiety-mężczyźni? By zapewnić większą ilość prawników w Sejmie? Może trzeba wrócić do listy krajowej? Ta dyskusja jest potrzebna, ale by była rzetelna i sensowna, potrzebny jest czas - dodał.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':