http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szkoda Nowickiego

Adam Wajrak
2009-12-07, ostatnia aktualizacja 2009-12-06 20:29

Jeżeli sprawdzą się pogłoski, że z rządu odchodzi prof. Maciej Nowicki, będzie to zła wiadomość.

Adam Wajrak
fot. Jacek Piotrowski/AG
Adam Wajrak
Jak sięgam pamięcią, to jedyny minister środowiska, który rzeczywiście zajmował się tym trudnym zagadnieniem, a nie jedynie usuwaniem "przeszkody" zwanej środowiskiem spod nóg polityków, urzędników, biznesu.

Rozwiązywał problemy, które mogły nie tylko nadszarpnąć reputację Polski za granicą, ale także mieć poważne konsekwencje finansowe i gospodarcze. Dzięki niemu rozbrojona została sprawa Rospudy, która skończyłaby się dla nas wyrokiem skazującym Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Minister wymusił opracowanie oceny opartej na wielu kryteriach, która wykazała, że poprowadzenie tej drogi w innym miejscu jest zarówno lepsze dla przyrody, jak i tańsze oraz mniej kosztowne społecznie.

Nowicki niemal zakończył spór o Naturę 2000, wyznaczając większość wymaganych obszarów. Pozwoli to nie tylko chronić przyrodę, ale również inwestować. Komisja Europejska nie zgadzała się na finansowanie przez Unię jakichkolwiek inwestycji na niewyznaczonych obszarach Natury 2000.

Dzięki niemu szczyt klimatyczny w Poznaniu, który powinien był przygotować rząd, a nie resort środowiska, nie zakończył się klapą.

Ostatnio jednak Nowicki nie mógł realizować swoich celów. Sprzeciwiał się np. budowie zapory w Nieszawie na Wiśle - inwestycji, która wygląda na próbę wyciągnięcia olbrzymich pieniędzy z budżetu, do tego trudnej do pogodzenia z europejskim prawem. Jednak tę betonową inwestycję wsparł wiceminister Stanisław Gawłowski uchodzący za strażnika interesów PO w resorcie.

Rozmywa się koncepcja Nowickiego, by poszerzyć Białowieski Park Narodowy, dzięki czemu przynajmniej połowa tego najcenniejszego europejskiego lasu znalazła się pod należytą ochroną. Pomysł zwalcza lobby łowiecko-leśne.

Prof. Nowicki ma honor i charakter. Być może uznał, że nie ma sensu trzymać się kurczowo stanowiska, skoro brak mu politycznego zaplecza i wsparcia premiera. Liczą się, widać, polityczne plecy, a nie merytoryczne przygotowanie.

Dla ochrony środowiska w Polsce znów nadchodzą ciężkie czasy. Różne grupy interesów powstrzymywane przez Nowickiego ruszą odrabiać straty.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    48 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':