Ludowcy mają też inne od koalicjanta zdanie w sprawie Senatu - nie chcą jego zniesienia, tylko przekształcenia w izbę złożoną z naukowców, samorządowców, przedstawicieli organizacji pracowniczych i pozarządowych.
PSL sprzeciwia się też jednomandatowym okręgom w wyborach do Sejmu. A pomysł PO, by ograniczyć liczbę posłów i senatorów, to według Pawlaka "aksamitny populizm". Ludowcy oceniali w sobotę dwulecie koalicji. Pawlak mówił, że Stronnictwo "traci już cierpliwość" w niektórych sprawach - chodzi m.in. o opóźnienia w przekształcaniu użytkowania wieczystego we własność.
To kolejna - po m.in. lubuskiej - organizacja lokalna
SLD, która poparła Szmajdzińskiego. - Jestem bardzo bliski podjęcia decyzji w sprawie kandydowania, ale wszystko rozstrzygnie się na krajowej konwencji partii 19 grudnia - powiedział Szmajdziński. Na Śląsku towarzyszył mu szef SLD
Grzegorz Napieralski. - Część posłów bliskich Napieralskiemu rozpowiada, że przewodniczący dogadał się z marszałkiem - że wystawi go na prezydenta, a ten nie będzie walczył o przywództwo w partii, ale takiego układu nie ma - mówi nam poseł niechętny Napieralskiemu. 19 grudnia delegaci na kongres zdecydują, czy Napieralski ma pozostać na czele partii. - Jest bezpieczny, dopóki Szmajdziński nie powie, że w razie odwołania wystartuje na nowego przewodniczącego - twierdzi nasz rozmówca z SLD.