http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

16 mglistych wizji prokuratury

Ewa Siedlecka
2009-12-07, ostatnia aktualizacja 2009-12-29 00:35

Co chcą zrobić z prokuraturą kandydaci na prokuratora generalnego? Z ich listów motywacyjnych wynika, że niewiele. Zapewniają za to, że mają kwalifikacje, by być prokuratorem generalnym. 16 kandydatów ocenia Ewa Siedlecka.


Fot. Rafał Michałowski / AG
Zgłosiło się jedenaścioro prokuratorów i pięcioro sędziów. Publiczne przesłuchanie przed Krajową Radą Sądownictwa będzie trwało trzy dni, od 5 do 7 stycznia. Tu czytaj jak zostanie wybrany nowy prokurator i jakie ma zadania

Przeczytaliśmy życiorysy i listy motywacyjne, które złożyli w Krajowej Radzie Sądownictwa.

Poza obecnym, szefem Prokuratury Krajowej Edwardem Zalewskim, szefem Prokuratury Okręgowej w Warszawie Andrzejem Janeckim i Dariuszem Sielickim, sędzią Sądu Okręgowego we Wrocławiu praktycznie nie przedstawili, jaką prokuraturę chcieliby stworzyć.

Wszyscy podkreślają, że ma być niezależna, profesjonalna i sprawna. Delikatne tematy, jak przygotowywany obecnie (przez prokuratora Zalewskiego) projekt okresowych ocen prokuratorów (mają służyć stworzeniu obiektywnych kryteriów awansu, który dziś często zależy od układów) większość kandydatów pomija milczeniem.

B. Prokurator Krajowy (za czasów Zbigniewa Ziobry) Jerzy Engelking o temat zatrąca: jakiś system ocen jest potrzebny, ale nie taki, jaki proponuje Zalewski. Środowisko prokuratorów pomysł ocen zwalcza. Popiera go jedynie Stowarzyszenie Prokuratorów RP, którego członkiem jest Zalewski, i które dało mu oficjalne poparcie.

Natomiast "proziobrowe" Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad Vocem", które poparło kandydatury Engelkinga i Bogdana Święczkowskiego (awansowanego przez Ziobrę do Prokuratury Krajowej, a za PiS także szefa ABW odpowiedzialnego za sposób zatrzymania Barbary Blidy), pisze w liście popierającym Engelkinga, że liczy, iż powstrzyma on dzisiejsze propozycje ocen, ponieważ grożą "zanikiem niezależności prokuratorów".

Prokuratorzy lakoniczni

Edward Zalewski (26 lat w służbie) swoją wizję prokuratury przedstawił na pięciu stronach. Najważniejsze punkty: - prokuratura ma "strzec praworządności i dbać, by zarówno rządzeni, jak i rządzący przestrzegali prawa"; - trzeba napisać nową ustawę o prokuraturze i wpisać prokuraturę do konstytucji; - pogodzić ochronę niezależności prokuratorów z egzekwowaniem od nich fachowości i sprawności. Temu mają służyć m.in. oceny okresowe i nadzór służbowy polegający nie - jak dziś - na żądaniu sprawozdań, ale na osobistym zapoznawaniu się nadzorującego z aktami sprawy, by uwagi były merytoryczne i służyły dobru postępowania; - sądownictwo dyscyplinarne przekazać sądom powszechnym; - poprzesuwać prokuratorów na pierwszą linię, czyli do ścigania przestępstw; - zinformatyzować prokuraturę, w tym zdigitalizować akta - wtedy łatwiej będzie przekazywać je pomiędzy prokuraturami i do sądu.

Główny rywal Zalewskiego, b. prokurator krajowy (za czasów SLD) Kazimierz Olejnik (21 lat w służbie czynnej) obiecuje zdradzić swoją wizję prokuratury podczas przesłuchania kandydatów przez KRS. Pisze natomiast, że za jego kadencji "podlegli mi prokuratorzy skutecznie prowadzili szereg postępowań przeciwko przedstawicielom ówczesnych elit władzy. Wtedy prokuratura pokazała, jak w państwie prawa należy stosować zasadę niezależności". Dodaje, że pozostając przez cztery lata w stanie spoczynku po ciężkim wypadku samochodowym, miał okazję obserwować prokuraturę z zewnątrz i "obraz nie był budujący". I że w pracy prokuratury ważna jest nie tylko skuteczność, ale też poszanowanie praw człowieka.

B. prokurator krajowy za czasów PiS Jerzy Engelking (15 lat w prokuraturze) w swoim liście motywacyjnym podkreśla, że dzisiejsze postrzeganie prokuratury jest niesprawiedliwe, bazujące na jednostkowych, negatywnych przykładach i pomija codzienną ciężką pracę prokuratorów.

Bogdan Święczkowski (14 lat w prokuraturze, b. szef ABW za czasów PiS) "nie ukrywa", że był "przeciwnikiem rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, ale zmianę należy uszanować". Dalej Święczkowski zapewnia, że jego wybór zagwarantuje, że reorganizacja prokuratury nie zostanie wykorzystana do politycznego rewanżu (takiego rewanżu boją się prokuratorzy, którzy awansowali za czasów Ziobry). I zapewnia, że - ponieważ spełnia wszelkie kryteria - "zostałbym wybrany przez Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Prokuratora Generalnego, a następnie osiągnąłbym wraz z nową prokuraturą sukces dla dobra naszej Ojczyzny".

Bardzo lakoniczny jest b. prokurator krajowy - za czasów Zbigniewa Ćwiąkalskiego - Marek Staszak (dziesięć lat w prokuraturze, w PRL-u związany z ZSL, teraz mający poparcie PSL). Wizji prokuratury w ogóle nie zakreśla, zapewniając jedynie, że popierał oddzielenie jej od rządu i że to poprawi społeczny odbiór prokuratury. Podobnie lakoniczni są z-ca naczelnego prokuratora wojskowego Zbigniew Woźniak (25 lat w prokuraturze wojskowej) i Marek Pasionek (20 lat w prokuraturze, śledztwa dotyczące słynnych gangów, z-ca koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna, dziś w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej).

Oryginalny na tym tle jest prokurator Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Andrzej Biernaczyk (17 lat służby). Pisze o konieczności zmiany mentalności prokuratorów i chwali pomysł utworzenia instytucji sędziego śledczego (jak zaznacza, wbrew opinii większości prokuratorów). Do listu motywacyjnego i życiorysu dołączył - choć nie musiał - opinię swojego szefa. Wynika z niej, że rocznie kończy niewiele postępowań, głównie umorzeniami. I "jest postrzegany jako osoba trudna w kontaktach interpersonalnych". "Mój życiorys potwierdza, że nigdy nie byłem koniunkturalistą. Niejednokrotnie doświadczałem tego, że wierność zasadom jest trudna i bolesna" - pisze, dodając, że jego wybór da sygnał prokuratorom, że o awansie decydują w nowej prokuraturze uczciwość, niezależność, fachowość i ambicja.

Praktycznie nic o wizji prokuratury nie pisze jedyna kobieta-prokurator wśród kandydatów Anna Adamiak (20 lat w służbie, od 2001 w Prokuraturze Krajowej). Natomiast Andrzej Janecki (16 lat w służbie, obecnie szef Prokuratury Okręgowej w Warszawie) przedstawia konkrety: - cała prokuratura powinna pracować na rzecz prokuratur rejonowych; - szefom prokuratur, którzy naruszaliby zasadę niezależności prokuratorów, należy skracać kadencje; - szefowie powinni dyscyplinować prokuratorów do szybszego kończenia postępowań; - potrzebny jest system ocen prokuratorów, ale nie w wersji proponowanej przez Zalewskiego (jaki - nie pisze); - informatyzacja; - sądownictwo dyscyplinarne przekazane sądom powszechnym; - błędy prokuratury rozliczane szybko i przy otwartej kurtynie; - prokuratura powinna wspierać prawa pokrzywdzonych.

Andrzej Jeżyński (Prokuratura Apelacyjna w Lublinie, 16 lat służby, głównie w wydziałach przestępczości zorganizowanej) wizji prokuratury poświęca dziesięć linijek: prokuratura powinna być nowocześnie zorganizowana, sprawna, spełniająca oczekiwania. Jak to chce osiągnąć - nie napisał.

Sędziowie jeszcze bardziej lakoniczni

Sędziowie najczęściej ograniczają się do stwierdzenia, że mają szerokie doświadczenia zawodowe, w tym obserwacje z pracy prokuratorów (sądy rozpatrują m.in. skargi na odmowę wszczęcia postępowania przez prokuraturę, wnioski o areszty tymczasowe i o podsłuchy, oceniają akty oskarżenia i weryfikują je na rozprawach).

Sędzia Andrzej Seremet z Sądu Apelacyjnego w Krakowie (24 lata w sądownictwie) pisze m.in., że od wielu lat jest rzecznikiem dyscyplinarnym. Dostał znakomitą opinię od prezesa sądu, w której podkreśla się, że orzecznictwo sędziego - m.in. dotyczące długości trwania i przesłanek stosowania aresztu tymczasowego - jest przytaczane w fachowym piśmiennictwie i odwołują się do niego inni sędziowie.

Z kolei Dariusz Sielicki z Sądu Okręgowego we Wrocławiu (16 lat w sądownictwie) imponuje ilością szkoleń, dodatkowych fakultetów (odbył m.in. staż prokuratorski w Chicago) i listów polecających (od założycielki Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia sędzi Teresy Romer, sędziego NSA Andrzeja Grzelaka i prokuratora Waldemara Kawalca z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu). Ma też doświadczenie z pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości (m.in. nad systemem dozoru elektronicznego, czyli tzw. obroży). W liście motywacyjnym napisał, że chce skłonić prokuratorów do - respektowania zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podejrzanego; - rozważnego używania podsłuchów, wnioskowania o zwalnianie z tajemnicy zawodowej (np. adwokackiej, dziennikarskiej) czy zastosowania aresztu tymczasowego; - do weryfikowania zeznań tzw. skruszonych przestępców; - żądania także tzw. kar alternatywnych, jak praca społeczna, a nie tylko więzienia; - nieulegania zewnętrznym wpływom, także politycznym. Poza tym chce - wprowadzić jasne kryteria awansu (nie pisze - jakie); - możliwość podnoszenia kwalifikacji i - lepsze warunki pracy.

Niewiele na temat wizji prokuratury napisał prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie sędzia Tadeusz Haczkiewicz (35 lat pracy w sadownictwie, 20 w pionie karnym). "Prokuratura jawić się winna jako organ państwa ze wszech miar profesjonalny, niezależny, jako gwarant praw obywateli i porządku prawnego. Pragnąłbym umocowania konstytucyjnego prokuratury" - napisał.

Swoją kandydaturę zgłosiła też Krystyna Mielczarek , prezes Sądu Apelacyjnego w Łodzi (30 lat w sądownictwie). To może być kłopot, bo jest członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, która wybierze dwóch kandydatów na prokuratora, żeby ich przedstawić prezydentowi.

"Niejednokrotnie miałam okazję czynienia obserwacji, jak bardzo nawet wysokiej rangi prokurator (o dużej wiedzy i doświadczeniu) pozostaje zależny od ocen i decyzji - choćby nieuzasadnionych - podejmowanych przez przełożonego" - pisze w liście motywacyjnym sędzia Mielczarek.

Jako ostatnia zgłosiła się sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Małgorzata Bańkowska (14 lat w sądownictwie). To zaskakująca kandydatura, ponieważ przez ostatnie 4,5 roku pracowała w Ministerstwie Sprawiedliwości jako dyrektorka Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich. W liście motywacyjnym napisała, że należy u prokuratorów ukształtować postawę niezależności i może to zrobić tylko "osoba, której wieloletnia postawa zawodowa gwarantuje wewnętrzną niezależność w podejmowaniu decyzji. Moja postawa przez blisko 25 lat [zanim została sędzią, była kuratorką sądową] jest potwierdzeniem posiadania przeze mnie tej cechy".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':