http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Konstytucja według PSL. Inaczej niż PO

Agata Kondzińska, wyborcza.pl
2009-12-05, ostatnia aktualizacja 2009-12-05 15:13

Prezydent wybierany w wyborach powszechnych, żadnych okręgów jednomandatowych, a Senat jako izba reprezentantów samorządów - to propozycje zmian konstytucji według PSL. Odmienne od tych, które zgłasza PO.

Waldemar Pawlak z Donaldem Tuskiem na posiedzeniu Sejmu
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Waldemar Pawlak z Donaldem Tuskiem na posiedzeniu Sejmu
Prezes PSL wicepremier Waldemar Pawlak przedstawił w sobotę propozycje Stronnictwa dotyczące zmian w konstytucji. Pytany czy konsultował je z premierem Donaldem Tuskiem odpowiedział: - Jeśli chodzi o konsultacje, to miały one taki charakter jak pana premiera z nami.

Dwa tygodnie temu Donald Tusk nieoczekiwanie ogłosił, że potrzebna byłaby zmiana konstytucji, by usprawnić działanie państwa. I zaproponował radykalny kierunek zmian: wzmocnienie rządu a osłabienie prezydenta, który byłby wybierany przez Zgromadzenie Narodowe, likwidacja weta, jednomandatowe okręgi w wyborach do Senatu, a do Sejmu ordynacja mieszana, mniej posłów i senatorów.

Waldemar Pawlak, szef współrządzącej z PO partii, o tych propozycjach dowiedział się na dzień przed ich ogłoszeniem. Swój stosunek do propozycji premiera przedstawił tydzień temu w "Gazecie" (czytaj tu)

Teraz powtarzał: - Jesteśmy przeciwni aksamitnemu populizmowi, mówienie o mniejszej liczbie posłów i senatorów jest schlebianiem gustom prezentowanym w tabloidach. Posłowie i senatorowie nie są czynnikiem kosztotwórczym. Przestańmy zawracać tym głowę i odwracać uwagę - krytykował Pawlak.

I przedstawił szczegóły propozycji konstytucyjnej. PSL chce:

- prezydenta wybieranego w wyborach powszechnych, "byłby gwarantem konstytucji, mógłby zgłaszać poprawki tak, by być uczestnikiem procesu legislacyjnego, miałby prawo weta i mógłby kierować ustawy do Trybunału Konstytucyjnego",

- Senatu, który byłby reprezentacja samorządu, "który miałby możliwość wybierania szefa NIK i Rzecznika Praw Obywatelskich", miałby też prawo powoływania sędziów i prokuratora generalnego,

- ordynacji proporcjonalnej "bo tylko ona nie ogranicza demokracji".

PO gotowa do kompromisu

Propozycje ludowców niewiele mają wspólnego ze zmianami proponowanymi przez Platformę. Ale politycy PO już dają do zrozumienia, że są gotowi do kompromisu.

Michał Boni, minister z Kancelarii Premiera zapowiedział w piątek, że jeśli Polacy nadal chcą mieć prezydenta z wyborów powszechnych, to należy to rozważyć. Co więcej PO byłaby skłonna zostawić prezydentowi możliwość wetowania ustaw, ale pod warunkiem, że byłoby to weto "refleksyjne", odrzucane np. po roku bezwzględną większością głosów. A to byłoby zgodne z projektem proponowanym przez Konserwatorium Doświadczenie i Przyszłość, który powstał przy współpracy z trzema byłymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego.

Platforma chce, by je projekt zmian w konstytucji trafił do Sejmu w połowie grudnia. I że będzie zbieżny z propozycjami byłych sędziów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':