http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Platforma wyrzuciła PiS z komisji hazardowej

Agata Kondzińska, wyborcza.pl
2009-12-04, ostatnia aktualizacja 2009-12-04 18:49

Beata Kempa i Zbigniew Wassermann nie są już śledczymi komisji hazardowej. W piątek wieczorem politycy PO przegłosowali swoje wnioski o ich wyrzucenie. Poseł Lewicy był przeciw. Zabrakło posła z PSL

SERWISY
Kempa i Wassermann byli jedynymi, którzy mieli certyfikaty dostępu do informacji ściśle tajnej. - Wchodząc do polskiego Sejmu nie wiedziałem, że będę musiał głosować przeciwko wyrzuceniu posłów PiS w obronie demokracji. Różnie się z Kempą i Wassermannem. Jesteśmy z dwóch różnych końców polityki - mówił Bartosz Arłukowicz, poseł Lewicy.

Wcześniej apelował do posłów PO, by wycofali swoje wnioski o odwołanie posłów PiS i zgłosili je na następnym posiedzeniu komisji, gdy obecni będą wszyscy śledczy. Franciszek Stefaniuk z PSL, który od rana uczestniczył w przesłuchaniach świadków przed komisją, nagle zniknął. Gdy posłowie zajęli się wnioskami o odwołanie, nie było go już na sali.

O odwołanie Wassermanna wystąpił Sławomir Neumann: - Dostaliśmy kolejną opinię sejmowych prawników. W związku z nią zgłaszam wniosek o wyłączenie Zbigniewa Wassermanna ze składu komisji, bo chcemy go przesłuchać jako świadka. Z informacji, które mamy wiemy, że Wassermann był pośrednikiem między premierem a szefem służb. Do niego też spływały raporty z CBA. Pan poseł brał udział w procesie legislacji przesyłając uwagi - tłumaczył Neumann. I dodał: - Liczyłem, że poseł sam zrezygnuje, ale tak się nie stało. Stąd mój wniosek.

Wassermann mu odpowiedział: - Pan doskonale wie, że nie brałem udziału w żadnych spotkaniach. Czego się pan boi? Nie ma żadnej granicy wstydu? Pan wie, że pan kłamie.

Neumann: - Może się pan bronić.

Kempa: - To już bezczelność.

Neumann tłumaczył: - Ale jak przeczytamy opinię, to zobaczymy, że nie wolno być świadkiem i członkiem komisji. Mam nadzieję, że te wątpliwości wyjaśnimy przesłuchując pana. Nie można się chować w komisji tylko dlatego, żeby nie być przesłuchanym.

Kempa: - Proszę zwrócić uwagę panu posłowi. To niebywałe.

Wassermann: - Chwycicie się każdego argumentu. Najpierw wykluczenie z prezydium, teraz wnioski. Nas można wyrzucić, ale później będzie trzeba ludziom w oczy popatrzeć.

Kempa: - Ktoś kiedyś w tym Sejmie, duży autorytet powiedział: - W można wszystko, ale demokracja bez wartości bardzo łatwo przeradza się w jawny lub ukryty totalitaryzm.

Wcześniej Jarosław Urbaniak złożył wniosek o wykluczenie Beaty Kempy. Również w związku z możliwością wezwania jej na świadka.

Beata Kempa jako wiceminister sprawiedliwości, a Zbigniew Wassermann jako koordynator służb specjalnych w rządzie PiS opiniowali nowelizację ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych.

Jeszcze przed głosowaniem Bartosz Arłukowicz próbował pogodzić obie strony: - Tak się zastanawiam, jak długo jeszcze będziecie toczyć swoją wojnę. Kiedy zaplanowaliście ten zamach na komisję w piątek wieczorem. Nie ma Stefaniuka, co do którego nie możecie przewidzieć, jakby zagłosował. Macie większość, możecie przegłosować wszystko. Nawet to, że dziś jest wtorek. A jest piątek. Wszyscy przy tym stole wiemy, że PiS i PO mają za pazurami w tej sprawie. Za rządu PiS Totalizator pisał ustawę - wytykał. - Nie będę brał udziału w tej wojnie. Przełóżcie to głosowanie, gdy wróci Stefaniuk. Bo jeśli dziś odwołacie PiS, to komisja przestaje pracować przez tydzień. A dopiero na następnym posiedzeniu możemy wybrać nowych. Opanujcie się.

Posłowie zagłosowali. Za wyrzuceniem Wassermanna byli trzej posłowie PO. Przeciw: Kempa i Arłukowicz. Za wykluczeniem Kempy przeciw był już tylko Arłukowicz.

Dlaczego nie było Stefaniuka? - Nie wiedziałem, że będą głosowane wnioski o odwołanie - powiedział Brygidzie Grysiak, dziennikarce TVN24. A jak by zagłosował? - Nie wiem, bo nie znam wszystkich dokumentów - dodał. Potem wyłączył telefon.

Neumann złożył wniosek o przerwanie prac komisji w następnym tygodniu do czasu uzupełnienia jej składu. Nowych posłów może wybrać tylko Sejm. Czy PiS będzie chciał jeszcze w komisji uczestniczyć? - Nie wiem. Musimy naradzić się z prezesem, właśnie do niego jedziemy - mówiła już po głosowaniu Beata Kempa.

Arłukowicz zgłosił wniosek o wydłużenie prac komisji do 31 marca 2010 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 29 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':