Wybory prokuratora generalnego są konsekwencją uchwalenia - z inicjatywy rządu - nowelizacji ustawy o prokuraturze, która rozdziela funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Prokurator generalny powoływany ma być na sześcioletnią kadencję. W ten sposób prokuratura ma się stać niezależna od rządu. Prokurator generalny będzie jednak składał premierowi doroczne sprawozdanie z działalności prokuratury. Jeśli premier je odrzuci - może wnioskować do Sejmu o odwołanie prokuratora generalnego. Odwołanie może nastąpić większością 2/3 głosów.
Pierwszego prokuratora generalnego wybiera prezydent spośród dwóch kandydatów wskazanych przez Krajowa Radę Sądownictwa (ciało złożone z 17 sędziów, 6 parlamentarzystów, ministra sprawiedliwości i przedstawiciela prezydenta). Kolejnych wskazywać będą po jednym: KRS i Krajowa Rada Prokuratorów.
KRS ma wskazać prezydentowi - po publicznym wysłuchaniu w dniach 5-7 stycznia, i tajnym głosowaniu - dwóch kandydatów do 23 stycznia. Prezydent ma czas do końca marca na wybór pierwszego niezależnego prokuratora generalnego.
Pierwszy taki prokurator generalny na nowo zorganizuje prokuraturę. Zarówno pod względem kadrowym - do obsadzenia jest ponad 400 stanowisk kierowniczych - jak i standardów etycznych. To ma być nowe otwarcie - ma zagwarantować pełną neizależność od władzy wykonawczej. Czy będzie? Ustawa przewiduje, że kandydatów - dwóch - przedstawi prezydentowi do wyboru Krajowa Rada Sądownictwa.
Źródło: Gazeta Wyborcza