http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kursantka z "elki" skazana za wypadek

kad, Lublin
2009-12-04, ostatnia aktualizacja 2009-12-03 19:43

Za spowodowanie wypadku odpowiada nie tylko instruktor nauki jazdy, ale też jego uczennica - uznał sąd w Radzyniu Podlaskim i skazał Mirosławę D. na półtora roku więzienia z zawieszeniem na trzy lata.


Fot. Lukasz Cynalewski / AG
25 listopada 2007 r. kobieta miała lekcję jazdy. Padał śnieg. Wpadła w poślizg i zjechało na przeciwległy pas, zderzając się czołowo z innym samochodem W wypadku zginęły dwie osoby, a dwie zostały ranne.

Mimo fatalnej pogody samochód miał letnie opony, za co zdaniem sądu odpowiadał instruktor. Nie przypilnował on też praktykantki, aby nie jechała za szybko. Dlatego Mariusza I. sąd skazał na dwa i pół roku więzienia. Przez trzy lata nie będzie mógł prowadzić pojazdów mechanicznych i pracować jako instruktor.

Sędzia Stanisław Tarnowski przypomniał, że generalna zasada ostrożności dotyczy wszystkich uczestników ruchu drogowego. W uzasadnieniu zauważył, że oskarżona zdała już egzamin teoretyczny na prawo jazdy i wewnętrzny w szkole jazdy. Umiała więc prowadzić. Wyrok jest nieprawomocny.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':