Jako pierwsza zeznawać ma
Małgorzata Hirszel (sekretarz Komitetu Stałego Rady Ministrów w rządzie Tuska). To do niej 11 maja tego roku trafiło pismo Krzysztofa Łaszkiewicza, wiceministra finansów, by zdjąć z porządku obrad komitetu projekt nowelizacji ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych, nad którym pracował rząd PO -
PSL.
Małgorzata Hirszel jest od prawie 10 lat w Kancelarii Premiera. Ukończyła prawo na Uniwersytecie Warszawskim oraz
studia europejskie. Doktorantka PAN w Instytucie Nauk Prawnych. Od 2000 do 2002 roku była radcą szefa KPRM, potem radcą wicepremiera, potem premiera w departamencie ekonomiczno - społecznym. Od 2002 do 2006 roku była p.o. wicedyrektora departamentu ds.gospodarczych. Następnie p.o. dyrektora departamentu programowego KPRM. Od 2007 roku jest dyrektorem departamentu KPRM i sekretarzem stałego komitetu rady ministrów.
Potem stanie przed komisją
Anna Cendrowska (b. wicedyrektor departamentu służby celnej Ministerstwa finansów, kierowała pionem gier losowych za rządów
PiS) - jej nazwisko pojawia się w dokumentach komisji śledczej kilka razy. I to do niej śledczy pewnie będą mieć najwięcej pytań.
Bo wątpliwości budzą dwie sytuacje.
Raz Cendrowska pojawia się, gdy w lipcu 2006 roku (rządzi wtedy PiS) wraz z Krzysztofem Jurgielem, wiceszef klubu PiS, przychodzi do ówczesnego wicepremiera Przemysława Gosiewskiego z projektem nowelizacji ustawy o grach losowych. Sugeruje wówczas, by stał się on projektem sejmowym, a nie rządowym, bo departament gier losowych w MF miał być "uwikłany".
Dlaczego to miało być argumentem, skoro departament ten został rozwiązany już w kwietniu, czyli trzy miesiące wcześniej? Co bardziej dziwi to fakt, że w dokumentach CBA czytamy: " Jedyną osobą, która podczas prac zespołu sprzeciwiała się zmianom była Anna Cendrowska. Nalegała na protokołowanie jej zdania odrębnego."
I tu rodzą się pytania: - Czy krytykowała projekt, z którym wcześniej sama przyszła do Gosiewskiego? Dlaczego mówiła o "uwikłanym" departamencie, skoro on wówczas już nie istniał?
Czytaj nasz reportaż "Hazard do mnie dzwoni" z 17 czerwca 2007 roku, w którym występuje m.in. Anna Cendrowska Jako ostatni tego dnia odpowiadać będzie
Jacek Uczkiewicz (były wiceminister finansów w rządzie Leszka Millera, były prezes
NIK).
Śledczy nie spodziewają się fajerwerków. - Przełomu nie będzie - mówi Bartosz Arłukowicz,
SLD. Choć tajemniczo dodaje: - Jedna z osób ma na pewno sporą wiedzę i myślę, że te przesłuchania mogą być pierwszym elementem odkrywania drugiego dna całej sprawy, o którym dziś jeszcze niewiele się mówi.
Bardziej rozmowny jest poseł PO Sławomir Neumann: - Na pewno wiele powie nam pani Cendrowska, która od lat pracuje w resorcie finansów. Ale pamiętajmy, że to zarówno debiut nasz i świadków. Może się okazać, że niektórzy będą musieli stanąć przed komisją raz jeszcze, gdy pojawią się nowe wątki.
Kapica we wtorek, Rostowski w środę Komisja ma już zaplanowane następne przesłuchania. We wtorek stanąć ma przed nią np. Jacek Kapica, wiceminister finansów. A dzień później minister finansów Jan Vincent-Rostowski i Zyta Gilowska.