Gość Sygnałów Dnia w Polskim Radiu jest przekonany, że nasz kraj nie ma praktycznie innego wyjścia niż wysłać do Afganistanu dodatkowych żołnierzy.
Bogdan Borusewicz przyznał, że Polska nie ma żadnych interesów w Afganistanie, jednak zależy nam na wygranej NATO. "Istotne jest, żeby NATO nie przegrało w Afganistanie, bo wtedy także Polska przegra" - zaznaczył Borusewicz. Dlatego, zdaniem marszałka, powinniśmy wspierać Sojusz, zwłaszcza, że sytuacja w Afganistanie jest bardzo poważna.
Polski rząd rozważa zwiększenie naszego kontyngentu w tym kraju o 600 wojskowych i rezerwy w Polsce o 200 żołnierzy. Jak dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa, 200 żołnierzy mielibyśmy wysłać w lutym przyszłego roku, a pozostałych 400 w kwietniu. Po zwiększeniu kontyngentu Polska utworzy w Afganistanie 4 dodatkowe zespoły szkoleniowe. Dwa z nich będą trenowały afgańską policję, a dwa afgańskie wojsko. Ostateczna decyzja o zwiększeniu naszego kontyngentu w Afganistanie należy do prezydenta Lecha Kaczyńskiego po przedłożeniu odpowiedniego wniosku przez Radę Ministrów. Dodatkowe wydatki związane z możliwym zwiększeniem polskiego kontyngentu w Afganistanie pochłoną około 80 milionów złotych