Bojownicy czeczeńscy na swojej stronie internetowej ogłosili, że to oni, a nie grupa nacjonalistów z organizacji Combat 18, wysadzili w piątek w powietrze jadący z Moskwy do Sankt Petersburga "Newski Ekspres", zabijając 27 osób. Grożą, że podobne zamachy "będą się powtarzać, dopóki okupanci na Kaukazie nie skończą ze swą polityką morderstw prostych muzułmanów". Bojownicy informują, że na rozkaz Doku Umarowa, przywódcy podziemia czeczeńskiego, w Rosji działa kilka "grup zwiadowczo-dywersyjnych" gotowych do kolejnych ataków.
Źródło: Gazeta Wyborcza