- Niedopałki na ulicach wyglądają obrzydliwie i zmieniają nasze ulicę w gigantyczna popielniczkę - mówi BBC Phil Barton, szef walczącej o czystość brytyjskich ulic organizacji Keep Britain Tidy (Niech Brytania będzie czysta). - Ci, którzy wyrzucają niedopałki na ziemię, nie powinni mieć żadnych wymówek, są po prostu leniwi i wstrętni.
Tych leniwych i wstrętnych łapać będą specjalni agenci odpowiedzialni za ochronę środowiska. Lepiej wtedy nie kombinować - za podanie fałszywych danych osobowych grozi aż 1 tys. funtów kary (ponad 4,5 tys. zł).
- Myślę, że nasza kampania będzie miała wpływ na zachowanie ludzi, a jeśli nie, to na pewno będzie miała wpływ na portfele tych przyłapanych na śmieceniu - wyjaśnia Philip Everett odpowiedzialny za ochronę środowiska w City of London.
W londyńskim City na powierzchni niewiele większej od mili kwadratowej mieszczą się instytucje finansowe, których macki sięgają daleko poza Wyspy - takie jak międzynarodowe banki inwestycyjne, londyńska giełda, międzynarodowe giełdy towarowa i ropy naftowej. Choć City of London liczy nieco ponad 7 tys. mieszkańców, do pracy przyjeżdża tu codziennie blisko pół miliona ludzi.
Źródło: Gazeta Wyborcza