http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tajemnicza śmierć białoruskiego opozycjonisty

apo, Grodno
2009-12-03, ostatnia aktualizacja 2009-12-02 17:03

Białoruski Front Narodowy (BNF) domaga się śledztwa w sprawie śmierci członka tej partii Uładzimira Dounara. Kilka dni temu zmarł on w szpitalu z powodu obrażeń głowy.

Około 40-tu opozycjonistów wyszło na Plac Październikowy, by solidaryzować się z więźniami politycznymi i rodzinami zaginionych bez wieści, 16 października 2009 r.
Fot. SERGEI GRITS AP
Około 40-tu opozycjonistów wyszło na Plac Październikowy, by solidaryzować się...
W Marinej Gorce - niewielkiej miejscowości niedaleko Mińska - 51-letni Dounar zajmował się m.in. kolportażem niezależnej prasy. 20 listopada wieczorem znaleziono go leżącego na ulicy w samym centrum Marinej Gorki. Był nieprzytomny, miał obrażenia głowy. Sześć dni później zmarł w szpitalu, nie odzyskawszy przytomności.

Jego koledzy zwracają uwagę, że znaleziono go niedaleko od lokalnych oddziałów KGB i MSW oraz na to, że początkowo został zarejestrowany w szpitalu pod innym nazwiskiem. Rodzina mówi, że zniknęły rzeczy, które miał przy sobie.

Milicja twierdzi, że Dounar upadł i uderzył głową o krawężnik. MSW dodaje, że opozycjonista był mocno pijany. Jego znajomi podkreślają jednak, że Dounar w ogóle nie pił alkoholu. W sprawie jego śmierci nie zostało wszczęte śledztwo, prokuratura prowadzi jedynie postępowanie sprawdzające.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':