http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Google zgadza się na ograniczanie dostępu do newsów w sieci

AP, k
2009-12-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-02 16:14

Google Inc. umożliwi wydawcom ograniczenie darmowego dostępu do publikowanych treści. Będą mogli ustalić liczbę darmowych wejść na ich strony poprzez wyszukiwarkę Google. To poważne ustępstwo wobec pretensji mediów do polityki Google.

Główna siedziba Google Inc.
Fot. Paul Sakuma AP
Główna siedziba Google Inc.
Rośnie krytyka mediów wobec praktyk Google. Szczególnie szef News Corp. Rupert Murdoch zarzuca firmie, że ciągnie nieuprawnione zyski z dostępu do treści publikowanych w sieci przez wydawców prasy.

We wtorek w oficjalnym blogu firmy Josh Cohen ujawnił, że Google zmodyfikował program First Click Free (pierwsze kliknięcie za darmo) używany przez media, które pobierają opłatę za treści publikowane w sieci. Teraz wydawca może ograniczyć do pięciu liczbę bezpłatnych wejść, następne wymagają rejestracji lub subskrypcji. Dotychczas każde kliknięcie przez użytkownika wyszukiwarki Google było bezpłatne.

«Użytkownik Google zobaczy stronę do rejestracji lub subskrypcji gdy kliknie więcej niż pięć tekstów na stronie wydawcy stosujące program First Click Free. Otwiera to wydawcom możliwość pozyskiwania potencjalnych subskrybentów, » - napisał Cohen.

We wtorek Murdoch, właściciel m.in. "The Wall Street Journal", który już udostępnia treści w internecie za opłatą, mówił na konferencji prasowej, że media powinny powstrzymać agregatory newsów takie jak Google od żerowania na ciężko wypracowanym dorobku innych.

Cohen dodał jednak na swoim blogu, że Google będzie wyszukiwał, indeksował i traktował jako bezpłatne tzw. preview pages - zazwyczaj jest to tytuł i kilka pierwszych akapitów płatnego tekstu.

Użytkownicy Google'a będą więc mieli dostęp zarówno do treści bezpłatnych jak i do „zamkniętych”, oznaczonych jako płatne. «Będą rankingowane według tych samych kryteriów, bez względu na to czy są płatne czy nie » zastrzega Cohen.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':