http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wzmocniony Piskorski atakuje

Agata Kondzińska, wyborcza.pl
2009-12-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-02 12:28

Sprzedaż majątku, wycięcie buntowników i kampania prezydencka - to główne cele Pawła Piskorskiego, lidera SD. Chce nadrobić czas stracony na awanturę ze "starymi" działaczami partii.

Paweł Piskorski
Fot. Kuba Atys / AG
Paweł Piskorski
Gdy warszawski sąd okręgowy potwierdził w poniedziałek przywództwo Piskorskiego w Stronnictwie Demokratycznym i uznał jego zmiany personalne, zakończył spór między starymi działaczami a piskorczykami. Wewnętrzny konflikt zaczął się październiku gdy starzy działacze zarzucili szefowi partii wodzowskie rządy i łamanie statutu organizacji. Piskorski odpierał: chcą się uwłaszczyć na majątku partii, który on zamierza sprzedać.

Teraz Piskorski chce nadrobić czas stracony na wewnętrznych walkach - pisze "Polska". I cytuje jednego z jego ludzi Jana Artymowskiego, który o bunt w SD oskarża Platformę. "W zamian za wyrzucenie Piskorskiego miała zaproponować jego przeciwnikom trzy miejsca na liście PO w kolejnych wyborach i stanowisko wiceministra" - czytamy w "Polsce".

Buntownicy mają zostać ukarani. Wnioski w ich sprawie trafiły już do partyjnego sądu, który najprawdopodobniej ich wyrzuci.

Piskorski zamierza też wreszcie rozpocząć zapowiadaną od dawna wyprzedaż majątku SD. - Musimy mieć środki na spoty, reklamy, pokazywanie się w mediach. Tylko z tymi pieniędzmi będziemy w stanie pokazać ludziom co dla kogo robimy - mówi "Polsce" Bogdan Lis.

Ale starzy działacze nie zamierzają się poddać. W oświadczeniu rozesłanym do mediów napisali, że ze zdumieniem przyjmują decyzję sądu. I że oczekują, że sąd się z niej wycofa.

Paweł Śpiewak, socjolog, b. poseł PO, sytuację Piskorskiego w SD tak ocenia: - On jakoś nie ma szczęścia i ciągle wikła się w sytuację, które ciążą na jego reputacji. To będzie się za nim ciągnęło jak największy smród.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':