http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Księża, brońcie wiernych przed grypą

Wioletta Sawicka, Olsztyn
2009-12-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-01 21:59

Wojewódzki inspektor sanitarny w Olsztynie prosi metropolitę warmińskiego, by wierni nie podawali sobie rąk w czasie liturgii w kościele i nie przyjmowali od księży komunii do ust, lecz na rękę

Msza w kościele dominikanów
Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
Msza w kościele dominikanów
SERWISY
Chodzi o to, by ustrzec się przed grypą. Przekazywany drogą kropelkową wirus łatwo może dopaść ludzi w zatłoczonych miejscach, także w kościołach. Najbliższy kontakt z ewentualnymi chorymi wierni mają przy przekazywaniu sobie znaku pokoju. Przy komunii księża - dotykając ust wiernych - również mogą przenieść wirusa.

W liście do abp. Wojciecha Ziemby dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie Janusz Dzisko poprosił więc księży o pomoc.

- Liczba wiernych na mszach jest naprawdę duża. A Kościół ma autorytet. Ksiądz przekona do zachowania środków ostrożności i więcej ludzi, i szybciej niż najlepsza ulotka - mówi Dzisko.

Kilka lat temu Kościół wprowadził możliwość komunii na rękę, ale do dziś tylko niewielu wiernych z tego korzysta, głównie dlatego, że niewielu o tym wie. Czy księża teraz, przy zagrożeniu epidemiologicznym, zaczną do tego namawiać wiernych?

- Trudno powiedzieć, jaką decyzję podejmie arcybiskup - mówi ks. Jacek Jezierski, biskup pomocniczy archidiecezji warmińskiej. - Na pewno poważnie rozważy pismo dyrektora sanepidu i zapyta ekspertów od liturgii, jak postąpić. Do niedzieli zostało kilka dni, ale na pewno reakcja będzie.

- Nawet jeżeli apel zostanie w kościołach odczytany, to ponieważ spora grupa przystępujących do komunii to osoby starsze, tradycjonaliści, trudno będzie ich przekonać do przyjmowania komunii na rękę - przewiduje ks. Jan Guzowski, wykładowca Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i olsztyńskiego seminarium duchownego.

Z podobnym apelem do władz kościelnych nie wystąpił jeszcze żaden inny wojewódzki inspektor sanitarny. - Ale pomysł spodobał się w głównym inspektoracie sanitarnym - mówi dyrektor Dzisko. - Konsultowałem to z głównym inspektorem, który ma zwrócić się w tej sprawie do hierarchów Kościoła na wyższym szczeblu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':