http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szczepionki na grypę w prokuraturze

eci, es, pap
2009-12-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-01 20:50

Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski wystąpił we wtorek do prokuratora krajowego Edwarda Zalewskiego z żądaniem wszczęcia postępowania w sprawie braku w Polsce szczepionek przeciwko grypie typu A/H1N1.

Janusz Kochanowski
Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
Janusz Kochanowski
SERWISY
Prokuratura powinna - według rzecznika - wyjaśnić, "kto lub co sprawia, że Polska nie jest gotowa do walki z grypą i co trzeba zrobić, by nie powtórzyło się to w przyszłości".

Janusz Kochanowski powiedział, że nie rozumie, dlaczego minister zdrowia Ewa Kopacz nie kupuje szczepionek. Uważa, że to niedopuszczalne, i że nie pozostało mu nic innego, jak skierować wniosek do prokuratury.

Już 13 listopada RPO postawił rządowi ultimatum - albo natychmiast kupi szczepionki, albo zgłosi się do prokuratora. Wstrzymał się jednak z przekazaniem wniosku i kilka dni później spotkał z minister Kopacz.

- Poprosiłem o dane uzasadniające twierdzenie, że producenci specjalnych szczepionek stawiają trudne do przyjęcia warunki, a szczepionka przeciwko zwykłej grypie jest skuteczna także przeciwko A/H1N1. Pani minister zażądała wniosku na piśmie. Otrzymała go dwie godziny później, ale reakcji nie doczekałem - powiedział rzecznik. W biurze prasowym Ministerstwa Zdrowia dowiedzieliśmy się, że minister Kopacz miała zamiar odpowiedzieć w terminie ustawowym, czyli 30 dni.

Wczoraj Kochanowski powiedział, że rząd odmawiając obywatelom dostępu do szczepionki, narusza ich prawo wyboru, by ci, którzy chcą się zaszczepić, mogli to zrobić choćby za własne pieniądze.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w czerwcu ogłosiła najwyższy, szósty stopień zagrożenia pandemią. Do listopada objawy świńskiej grypy stwierdzono w 207 krajach. Chorują na nią mieszkańcy wszystkich krajów UE. W Polsce odnotowano 24 przypadki śmierci osób zakażonych wirusem, także spoza grupy wysokiego ryzyka.

Wszystkie dawki szczepionek na nowego wirusa grypy kupowane były od firm farmaceutycznych przez rządy poszczególnych państw, a obywatele byli szczepieni bez dodatkowych opłat z ich strony. W niektórych krajach, jak Szwecja czy Francja, te szczepienia są masowe. W niektórych szczepieni są tylko ludzie z grup ryzyka: pracownicy medyczni, policjanci, celnicy i chorzy na przewlekłe choroby. Jeszcze we wrześniu minister Kopacz zapowiadała kupno 4 mln dawek szczepionki dla grup ryzyka. W październiku wycofała się z obietnicy i zaczęła wyjaśniać, że szczepionki nie mają w pełni udokumentowanego bezpieczeństwa. W Sejmie mówiła, że nie podałaby tego specyfiku jej swojej matce.

- Są dwie drogi walki z wirusem - odpowiedział jej na to poseł Marek Balicki (niezrzeszony): - Bogate kraje podejmują masowe szczepienia, biedne - kupują szczepionki tylko dla grup ryzyka. Pani minister zdecydowała się na trzecią drogę i zaleca herbatę z sokiem malinowym.

- Biorę odpowiedzialność i nie zmieniam swojej strategii. Jestem nieczuła na te wszystkie próby nacisku - powiedziała minister Kopacz w Brukseli po posiedzeniu Rady UE.

Co stanie się z wnioskiem rzecznika? - Do zamknięcia biura Prokuratury Krajowej wniosek nie wpłynął, więc trudno powiedzieć - odpowiedziała nam Katarzyna Szeska, rzeczniczka prokuratora krajowego. - Zwykle, jeśli wniosek spełnia warunki formalne, jest przekazywany do właściwej prokuratury - dodała.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':