http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wrocław chce przechytrzyć grypę

Marzena Kasperska, Wrocław
2009-12-01, ostatnia aktualizacja 2009-11-30 20:23

Dezynfekcja w tramwajach, maseczki rozdawane chorym w przychodniach i obowiązkowe mycie rąk w szkołach


Fot. Bartłomiej Sowa / Agencja Gazeta
Wrocław zaczyna dziś przeciwgrypową akcję profilaktyczną. W tramwajach i autobusach pojawią się plakaty. Pod nagłówkiem "Gorączka, kaszel, kichanie. Przed grypą chrońcie się, wrocławianie" informacja, jak zabezpieczyć się przed wirusem: często myć ręce, używać chusteczek higienicznych, kaszląc i kichając zasłaniać usta i nos oraz zostać w domu, gdy zaczyna się choroba. - Rady są proste, ale w okresie zwiększonej zachorowalności warto je przypomnieć. Zależy nam, żeby dotarły do możliwie wielu wrocławian - mówi Anna Szarycz, dyrektorka wydziału zdrowia wrocławskiego urzędu miasta. Magistrat przygotował szczegóły akcji w porozumieniu z wrocławskimi specjalistami chorób zakaźnych i sanepidem. Eksperci powtarzają, że najważniejsze są działania profilaktyczne. Dlatego do wszystkich przychodni i izb przyjęć oddziałów zakaźnych rozwiezione zostanie 60 tys. maseczek higienicznych. Chorzy z objawami przeziębienia lub grypy dostaną je bezpłatnie, by uchronić przed wirusem pozostałych pacjentów siedzących w poczekalni. - W przychodniach dochodzi do bliskiego kontaktu osób zarażonych i zdrowych. Podobna akcja profilaktyczna jest propagowana w Europie już od kwietnia - mówi dr Leszek Szenborn, prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego, jeden z ekspertów współpracujących z urzędem miasta.

Magistrat chce także motorniczym i kierowcom autobusów rozdać ściereczki nasączone płynem dezynfekującym. Na pętlach w czasie przerw mają oni przetrzeć poręcze i uchwyty przy fotelach. I obowiązkowo wietrzyć wagony i autobusy. Urzędnicy już zapowiadają, że ze względów sanitarnych na stałe chcieliby utrzymać taką systematyczną dezynfekcję środków komunikacji miejskiej.

W akcję profilaktyczną włączone są też szkoły. Dzieci od kilku tygodni są informowane, co robić, by uniknąć grypy, i jak nie zarażać innych. W wielu szkołach nauczyciele prowadzą dzieci do łazienki, by kilka razy dziennie myły ręce ciepłą wodą i mydłem. Ale nie wszystkie łazienki wyposażone są w higieniczne dozowniki mydła. - Kupimy ich tyle, ile trzeba. A żłobki dostaną nowe termometry, żeby opiekunowie mogli szybko sprawdzić, czy z maluchem dzieje się coś złego - zapowiada Szarycz.

Według Państwowego Zakładu Higieny na Dolnym Śląsku w dniach 16-22 listopada grypę stwierdzono u 5637 osób, z tego 20 było leczonych w szpitalach. W tym czasie w Pomorskiem, które ma podobną liczbę mieszkańców, grypę stwierdzono u blisko 10 tys. chorych, ponad 150 hospitalizowano. Ale, jak tłumaczy dr Szenborn, te dane nie muszą odpowiadać rzeczywistości, bo brakuje dostatecznego nadzoru nad grypą.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':