- Nie będę się odwoływał od tego postanowienia - żartuje Piskorski. Wygląda na to, że wygrał wojnę o kontrolę nad biedną w sondażach (1 proc.), ale bogatą w
nieruchomości partią. Sąd na posiedzeniu niejawnym postanowił wczoraj wykreślić z ewidencji Roberta Smoktunowicza (byłego skarbnika partii) i Krzysztofa Góralczyka (byłego szefa Rady Naczelnej) i wpisać w ich miejsce ludzi wskazanych przez Piskorskiego - Piotra Krośnickiego i Waldemara Prusaka.
- Przystępujemy do normalnego funkcjonowania. Do końca roku partia pozbędzie się nieruchomości, a potem szykujemy się do wyborów - mówi Piskorski.
Wojna między piskorczykami a "starym" SD zaczęła się w październiku. Piskorski chce sprzedać należące do partii nieruchomości i wejść w politykę, "starzy" zarzucają mu wodzowskie metody i łamanie statutu. Obie strony zwołały też kongresy partyjne - bojkotowane przez oponentów.