http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Holandia nie była gotowa na eutanazję

IAR
2009-11-29, ostatnia aktualizacja 2009-11-29 09:59

Była minister zdrowia Holandii Els Borst krytykuje prawo do eutanazji, które sama wprowadziła 7 lat temu. Dzisiaj była minister przyznaje, że eutanazja została w Holandii wprowadzona za szybko.

Holenderska minister wprowadzająca eutanazję przyznała, że decyzja była zbyt pochopna
Fot. Franciszek Mazur / AG
Holenderska minister wprowadzająca eutanazję przyznała, że decyzja była zbyt...
Wprowadzając kontrowersyjne prawo do eutanazji, nie zwrócono większej uwagi w kształceniu lekarzy na alternatywne formy opieki terminalnej. To oczywiście nie była odpowiednia kolejność - przyznała była minister w opublikowanym dzisiaj studium autorstwa antropolog kultury i prawniczki Anne-Mei The.

Els Borst potwierdziła tym samym racje lekarzy krytycznie nastawionych do eutanazji, stosowanej, ich zdaniem, kosztem rozwoju opieki paliatywnej. Wielu z nich domagało się poszerzenia wiedzy o wykorzystaniu innych metod złagodzenia cierpienia, zanim poda się pacjentowi śmiertelny zastrzyk.

Prawo do eutanazji wprowadzono w Holandii w 2002 roku. W ubiegłym roku holenderscy lekarze zgłosili 2.331 przypadków śmierci na życzenie. Większość pacjentów było chorych na raka.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 27 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':